Cześć, szukam filmu obejrzanego przed laty, był to jakiś film miłosny, o chłopaku i dziewczynie, z
tego co pamiętam on był malarzem, nie był chyba jakiś sławny, pamiętam że ona gdzieś później
wyleciała samolotem, jedyne co pamiętam z tego filmu to scena jak on nachylił się nad jakimś
kranem czy czymś takim, chyba w parku, żeby napić się wody, wystawił język a ta dziewczyna nagle
dotknęła jego języka swoim językiem, kojarzy może ktoś? szukam tego filmu już dosyć długo.
Pozdrawiam