Cześć.
Szukam starego filmu, akcja działa się na dzikim zachodzie i/lub pustynnych klimatach. Z tego co pamiętam, to jedna scena była, że dzieciak z gitarą uczył się grać, dorosły go zawołał i pokazał jemu jak grać, ale coś miał z dłonią i długo nie grał.
Inną scenę (o ile dobrze) pamiętam to było, że weszli do pomieszczenia i strzelali z futerałów na gitary.
Pamięta może ktoś tytuł? Nie wiem czemu do głowy przychodzą mi 'Desperados' i muzyka Santany.