Film był czarno-biały ( dośc stary ) i opowiadał o chłopaku , u którego rozwijała się depresja . Głównym bohaterem ( a może nawet jedynym ) był ten chłopak . Coś kojarze , że ten chłopak studiował , ale pamiętam , że wiele czasu spedzał potem w swoim pokoju .
Z charakterystycznych rzeczy , które jeszcze pamiętam to , że przez cały film wypowiadała się tylko i wyłącznie narratorka ( ona komentowała wydarzenia i powoli opisywała postępy depresji ... ) .
Z góry dziękuje za pomoc ;) .