Witam szanownych forumowiczów.
Szukam filmu (lata 70-80, kino może francuskie, może włoskie), w której rozgrywała się następującą scena:
Główny bohater znajduje się w dużym, bogato obstawionym mieszkaniu, ulokowanym w miejskiej kamienicy. Właścicielem mieszkania jest starszy pan, który podczas omawianej sceny gra na fortepianie. Po chwili przestaje grać, i z ulicy donoszą się oklaski. Właściciel mieszkania wychodzi na balkon i dziękuję przechodniom, którzy byli słuchaczami jego gry.
Po chwili kamera się obraca i jest pokazane, że wyżej wspomniane oklaski były odtwarzane z nagrania na balkonowym głośniku, a właściciel mieszkania chciał tylko zaimponować przybyszowi.
Z góry dziekuję za wszelaką pomoc.