Rniestety,jak to zwykle bywa, niewiele pamiętam. Rzecz dzieje się w górach, a w końcówce - w bunkrze. Nie jest to Tragedia na przełęczy Diatlova, choć coś w podobnie. Na samym końcu zostaje trójka bohaterów, z czego wydaje im się, że muszą zabić pozostałych, żeby jeden przeżył i ocalił resztę (coś jakby w kolejce umierania). Są jednak w błędzie i plan się nie powodzi, czego rezultatem jest jakby zapętlenie w czasie i śmierć po raz kolejny.. help!!