Nie pamiętam dużo, ale strasznie siedzi mi w głowie i muszę sobie przypomnieć.
Grupa znajomych pojechała do jakiegoś miasta (dużego), jak gdzieś tam byli to widzieli że jakaś sekta chce złożyć nagą kobietę w ofierze i ją uratowali. Wszystko było dobrze, ona siedziała u nich w pokoju hotelowym itp, po czym okazało się że ona to robiła dobrowolnie i zabiła się u nich. Wtedy coś ich przeklęło czy coś takiego.
Pod koniec filmu chcieli uciekać z miasta, ale gonili się z tym "diabłem" w jakimś opuszczonym budynku (był jakiś motyw pętli czasu, bo widziała potem bohaterka (blondynka) jak oni ponownie wchodzą do tego budynku).
Film kończy się tak że ona jest w jakimś "piekle", ma zaszyte usta i chyba nie ma kończyn.
Byłbym wdzięczny jak ktoś skojarzy