Film oglądałem w autobusie, chciałbym w lepszych warunkach, bo jest tego wart, ale nie pamiętam tytułu. Żona pisarka ucieka z domu pozorując własną śmierć. Zostawia ślady, które mają sugerować, ze zabójcą jest mąż, też pisarz. Kiedy policja chce go aresztować składa oświadczenie przed kamerą, które na tyle jej się podoba, że postanawia się ujawnić. Wykorzystuje w tym celu swojego byłego faceta, którego uwodzi i namawia do seksu. W trakcie podrzyna mu gardło. Zeznaje, że ja więził, katował i gwałcił.
Z góry dziękuję za pomoc.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa