Wariacja "Frankensteina"
Film opowiadał o mężczyźnie,który jest tworem jakiegoś chorego eksperymentu.Cały czas spędza w białym pokoju,który wydaje się nie mieć ścian.Nie wie kim jest i gdzie się znajduje.Jego szpitalny uniform jest również biały.Co noc śnią mu się koszmary,z tego co pamiętam są to różne wizje śmierci.Każdego dnia przychodzi do niego lekarz i wypytuje,między innymi o wspomnienia.Najprawdopodobniej bada jego stan psychiczny.Mężczyzna nie wie kim jest.
Któregoś dnia dają mu lustro(albo jakoś zauważa swoje odbicie).Jego twarz pozszywana jest z różnych kawałków.Wygląda trochę jak szachownica,bo dawcą nie był jedynie biały człowiek.Jedno oko ma brązowe,a drugie chyba zielone.Włosy ma rozczochrane niczym Yahoo Serious,jednocześnie jest blondynem i brunetem.Nie jestem pewna,ale możliwe,że miał również dwie różne dłonie.
Kiedy mężczyzna uświadamia sobie,że jest obiektem badań ucieka i kieruje się w miejsca,z jego poprzednich żyć(najprawdopodobniej dwóch panów).
Na końcu popada w obłęd,nie mogąc sobie poradzić z tym kim jest,dalej chyba go łapią i zabijają.
Obejrzałam ten film w latach 90,późno wieczorem.Do dziś nie wiem jak się nazywał...Jeśli ktoś coś na ten temat wie,to proszę o pomoc.
Z góry dziękuję.
Ed