Zjawisko dosyć popularne, że forum czasem zalewa fala próśb o zidentyfikowanie jakiegoś filmu. Niestety, mam znikomą przyjemność sie do niej przyłączyć. Przez ostatni tydzień towarzyszy mi dręczące uczucie niewiedzy połączone z 'mieniemczegośnakońcujęzyka'. Widziałem początek filmu i za nic sobie nie mogę przypomnieć jego tytułu, bądź choćby nazwiska reżysera.
Ów początek wygląda tak, że grupka młodych ludzi włamuje się do luksusowego domu i nie kradnąc niczego, tworzy swoiste dzieło propagandowe z piramidy mebli dołączając do tego list z pogróżkami. Co rzuca blady strach na powracających z wakacji 'bogaczy'.
Za przyniesienie ulgi skotłowanym myślom, serdecznie dziękuję!