Kto wreszcie zgodzi się ze mną ze Władca Pierścieni to jeden z najgorszych chłamów w historii kina. Bajeczka dla naiwniaków co to wierzą w trole, kurduple i inne badziewia. SYF, syf, syf

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Paulos84

Hahahaaaa.....dobrze powiedziane.
Zgadzam się w 100 procentach:P:P:P

czarnyrazydwa

to bardzo dobry film, ale jak komuś się nie podoba ogólnie ten gatunek, to po co w ogóle to ogląda i się na ten temat wypowiada? tobie nie spodobałby się żaden film w tym stylu choćby nie wiem jaki dobry by był.

czarnyrazydwa

Dwa pierwsze sądy raczej nie zyskają dużego poparcia.

Paulos84

BO???
Nie podobał mi się i mam prawo się na ten temat wypowiadać i mam prawo pisać że jest denny.
Kojarzy mi się z planetą małp czy jakoś tak...lol

użytkownik usunięty
czarnyrazydwa

Meggy ja ci sie nie dziwie, ze Władca ci sie nie podobał.
Wystarczy spojrzec na twoje ulubione filmy (American Pie 2 czy Dom woskowych ciał mówią same za siebie).
LOTR was COOL

O ku*wa, jakie skojarzenie XD

A tak w ogole, Planeta malp byla wyje*ana

Moomac

LOTR jest SPOX

Zapraszam na forum poświęcone filmom i serialom
http://www.filmyseriale.fora.pl [www.filmyseriale.fora.p ...]

Bajo

No co Ty nie powiesz.
Wiesz,nie wydaje mi się żeby Władca Pierścieni był ambitnym filmem to raczej bajka dla fanatyków niestworzonych bajek....
A co do moich ulubionych filmów to jest ich dość sporo i warto zwrócić uwagę,że nie są płytkie.American Pie 2??? Ojej nie bądź tak/a
dokładna.

czarnyrazydwa

mi też się ten film nie podobal i znam wiele osób które też tak twierdzą...słyszalam że książka jest dużo lepsza ale nie czytałam, nie lubię tego gatunku. jednak dla kogos kto lubi fantasy ten film mógł byc ciekawy

olka_wybawca

Każdy ma inny gust. Można nie lubić filmów typu WP czy GW, jasne i oczywiste. Ja z kolei bardzo lubię, ale szlag mnie trafia, gdy ktoś twierdzi, że to "bajka dla fanatyków niestworzonych bajek" czy "jeden z najgorszych chłamów w historii kina" dla "naiwniaków co to wierzą w trole, kurduple i inne badziewia". Ale wcale nie jest jasne i oczywiste to, że że wierzę w elfy i krasnoludy... To, że lubię takie filmy, wcale nie jest z tym równoznaczne.
Lubię fantasy, co w tym dziwnego? Mi się na przykład nie podobała "Pianistka", który to film Meggy ma w swoich ulubionych. Ale czy muszę zaraz mówić, że ktoś, kto go lubi jest taki i owaki? Nie muszę i nie mówię, bo ja potrafię zrozumieć, że ktoś ma inny gust od mojego. Szkoda, że jednak nie wszyscy to potrafią zrozumieć.

nensha

M. szkoda klawiatury...

nensha

zgadzam się że każdy ma inny gust. Ale każdy ma też prawo do wypowiedzenia swojej opini. wcale nie obraziłem nikogo kto ogladał i polubił ten film. Po prostu chciałem wyrazić swoją opinię dotyczaca tego ( i w dalszym ciągu to podtrzymuję- BADZIEWIASTY) filmu. A to ze uwazam ze jest on dla tych co wierza w bzdetne historie to tez moj osad. Twoja opinia jest wiec bardzo niesprawiedliwa bo określenie grupy do której dany film jest skierowany nie oznacza wcale ze ktokolwiek chce ich obrazic. Obejrzenie głupiego i nawet polubienie głupiego filmu nie czyni z nikogo głupka. Bo to mój osąd i tylko mój. I mam do niego takie same prawo jak ty do swojego

użytkownik usunięty
Paulos84

Nie oglądałam, bo choć maiłam okazje jakoś nie miałam chęci, same urywki, a nawet część, którą obejrzałam, trochę mnie znudziła i rozczarowała, ale cóż, wiadomo,z ę każdy ma inny gust...chociaż...np. Hobbit jest jedną z moich ulubionych książek :)

Paulos84, mówisz, że nie obrażasz nikogo? Sam twierdzisz, że to bajeczka dla, cytuję w tej chwili Twoje słowa, "naiwniaków co to wierzą w trole, kurduple i inne badziewia". Ja się za takiego kogoś wcale nie uważam, bo potrafię rozróżnić fikcję od rzeczywistości. Jednak wg Ciebie kimś takim jestem, bo lubię WP? Dla mnie, oraz pewnie jeszcze mnóstwa podobnych mi ludzi, nazwanie naiwniakiem wierzącym w istnienie fikcyjnych postaci jest raczej średnio przyjemne. Rzekłabym nawet, że jest to obrazą.
Wyrazić opinię o filmie można, jasne, ja też wiele filmów krytykuję, tylko że oceniam FILMY, a nie widzów. Myśleć coś o kimś a to powiedzieć, to różnica. Nie podobają Ci się fani fantasy - zachowaj to dla siebie.

Moomac, no raczej szkoda, bo jak tak patrzę... Ech, wiwat syzyfowe prace. ;)

nensha

może rzeczywiscie mnie poniosło. Masz w pewnym sensie rację, nie powinienem obrażac fanów fantasy jako takich. moje słowa były raczej wymierzone w tych którzy popadają w obłęd i nie odróżniają fikcji od rzeczywistoci widzac w historii LOTR jakąs filozofie czy nawet religie. moze rzeczywiscie nie fortunnie sformułowałem swój osąd. Przepraszam

nensha

Wybacz jeżeli w jakiś sposób uraziłam Cię moim komentarzem.Ale chciałam tylko wyrazić jak najbardziej moje i tylko moje własne zdanie:P

czarnyrazydwa

Film jest niezły, ale się chyba trochę przejadł.
Ogólnie fajny temat na forum, nie masz blogu i nikt ci nie nawtykja tam...jakiś zagożały fan.

Lord_LOZ_Escape

Po pierwsze idąc twoim tokiem rozumowania każdy komu się podoba American Pie jest niewyzytym nastolatkiem i od czasu do czasu uprawia seks z wypiekami swojej matki. Po drugie Tolkien nie stworzył ani religii ani filozofii i zaden czytelnik czy widz tego w ten sposób nie odczytuje, Tolkien stworzył coś na wzór mitologii, która jak pewnie wiesz nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

bastian_3

Twoje rozumowanie jest dla mnie trochę nie zrozumiałe. Kto ogląda American Pie? Tylko niewyżyci nastolatkowie. Chyba mi nie wmuwisz ze kulturalne pełne wdzięku osoby, które chcą się dowiedzieć jak wygląda sytuacja społeczna w środowisku współczesnych nastolatków. Ale nie odchodźmy specjalnie od tematu. Jeżeli uważasz ze Tolkien stworzył cos na wzór mitologii to być może masz trochę w tym racji. Pamiętaj jednak ze są i tacy, którzy doszukują się w tym filmie drugiego dna przypisując temu filmowi jakąś misję. A to już jest chyba bardzo wyraźna nadinterpretacja

bastian_3

A kim Ty jesteś,że posądzasz mnie i uważasz za niewyżytego nastolatka??? To śmieszne.
Zresztą to że mam ten film w ulubionych w cale nie znaczy że jestem jego fanatyczką i codziennie go oglądam! To jest TYLKO i wyłącznie TWOJE zdanie.A nie masz podstaw żeby tak twierdzić.
Nie znasz mnie więc wypraszam sobie takie brednie i totalne bzdury.
Konstruktywna krytyka-owszem.

czarnyrazydwa

Spokojnie. Po pierwsze powiedzmy sobie szczerze- czy bycie niewyżytym nastolatkiem to jest coś strasznie złego. Poza tym sa filmy, które same w sobie określają widza do którego mają trafić. I tak WŁADCE oglądają fani fantasy, BRIDGET JONES wrażliwe panie a AMERICAN PIE żądni zabawy( nawet jeśli ma to być nie co wymuszona zabawa) nastolatkowie. Oczywiście nie generalizuję ze te filmy ogladają tylko i wyłącznie te osoby. Ale śmiało mogę powiedzieć ze główną grupa docelową są właśnie takie osoby i stanowią ponad 90 % widowni.

Paulos84

Nie zrozumialas mnie. Ja tez ogladalem American Pie i mówiąc szczerze nie zaluje. Chodzilo mi o nawiazanie do jednej z wczesniejszych wypowiedzi że Władcę Pierścieni lubia tylko osoby wierzace w stworzenia mityczne badz fikcyjne. Chodziło mi o tok rozumowania a nie konkretnie o ten czy inny film.Równie dobrze mozna poowiedziec kto ogladal np Batmana w niego wierzy i szuka na mapie Gotham City. Takze nie bierz tego do siebie. A propos drugiego dna to jest to kwestia interpretacji a jak wiesz ta jest subiektywna. Niektórzy doszukuja sie drugiego dna w Pile Czy Hostelu co dla mnie jest niezrozumiale. A i odnośnie hobbitów to istnialo pewne plemie na jednej z wysp Indonezji, nazwane naukowo hobittami. Ale to tylko ciekawostka nie na temat.

bastian_3

JA nie chciałem powiedzieć ze każdy kto oglada dany film musi wierzyć w to co w nim pokazano. Zdaje sobie sprawę, że interpretacja jest rzeczą bardzo subiektywną i każdy ma do niej prawo. Ale powiedzmy sobie szczerze, że wszystko ma swoje granice. I ktoś kto mi wmawia przykładowo że Hobbici to odbicie chrześcijan trochę nadużywa wolności wypowiedzi. A uwierz mi, że słyszałem wiele durnych sądów. To właśnie przeciw takim osobom mam największe zastrzeżenia. Interpretacja spoko- fanatyzm- nie. A granica pomiędzy tymi dwoma zjawiskami w przypadku fanów LOTR wydaje mi się byc bardzo cienka

Paulos84

Wybaczam. ;]
Co do ostatniego postu: ech, no bo są ludzie i ludziska. Jedni traktują książki czy film jak dobrą rozrywkę, inni doszukują się Bóg wie czego. Chociaż nie powiem, jest trochę w WP odwołań do realnego świata, no bo w końcu fantasy też się z powietrza nie wzięło. ;)
Znam ludzi, których fascynują amerykańskie komedyjki. Cytują je, zachowują się jak tamci bohaterowie, ale co mnie to obchodzi? Da się z nimi porozmawiać - na inne tematy. I wszyscy są zadowoleni. ;)

A tak zupełnie bajdełej, Meggy, śmieszne, że akurat Ty mówisz o konstruktywnej krytyce, podczas gdy trochę wyżej bez słowa sensownego wyjaśnienia nazywasz WP "bajką dla fanatyków niestworzonych bajek"... Wybacz, ale nie mogłam się powtrzymać. Bo żeby mówić o takiej krytyce, trzeba samemu być w porządku.

Z pozdrowieniami.

użytkownik usunięty
Paulos84

Kto się zgodzi?

Z pewnością nie członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej, którzy obsypali filmową trylogię oskarami (nagrodzenie "Powrotu Króla" było powszechnie uznawane za uhonorowanie całości, dwie pierwsze części zebrały nieco nagród, ale w kategoriach technicznych). Z pewnością nie krytycy filmowi, którzy ogólnie byli obrazowi raczej przychylni. Z pewnością nie tolkienolodzy, którzy poza ortodoksami (ale ortodosks to zawsze szczególny przypadek dziwaka, którego nic nie zadowoli), ocenili, że filmowa adaptacja - pomimo oczywistych i koniecznych odstępstw od literackiego pierwowzoru - wiernie oddaje ducha powieści. Z pewnością nie Jacek Dukaj głębokomyślący i - po śmierci Lema - najwybitniejszy obecnie polski twórca fantastyki, który zaliczył dzieło Jacksona do wartościowych filmów fantastycznych (a wymienił ich naprawdę niewiele).

Kto więc się zgodzi?

Nie wątpię, że znajdzie się jakiś drugi domorosły krytyk filmowy od siedmiu boleści, który w wyczerpującej trzyzdaniowej (tak tak! stać go będzie aż na taki wysiłek), merytorycznej (a jakże!) i bardzo wnikliwej analizie, za pomocą niepodważalnych argumentów (nie może być inaczej!) wykaże, że to zwykły chłam dla naiwniaków wierzących w trolle.

I tylko spróbujcie się z nim nie zgodzić!

Do Tuco:
Lepsza jest wypowiedź trzyzdaniowa ale z sensem niż stuzdaniowa nie mająca kompletnie żadnej merytorycznej treści. Chyba, że należysz do osób, które nie mają własnego zdania i kierujesz się opinią członków akademii filmowej, tolkienologów( co uważam za jawne nadużycie bo nauka o tolkienie to jawne przegięcie i nadużycie) itp. Bo jeśli to miały być merytoryczne argumenty to trafią one chyba tylko dla tych, którzy nie mają własnego zdania i posiłkują się krytykami

użytkownik usunięty
Paulos84

Pod umownym określeniem "tolkienolodzy" nie miałem na myśli przestawicieli (nieistniejącej) uniwersyteckiej dziedziny, ale zagorzałych fanów prozy Tolkiena, takich którzy - podobnie jak szwejkolodzy (haszkolodzy) czy sapkolodzy - znają niemal na pamięć dzieła swoich ukochanych pisarzy i których dysputy potrafią wprawić w osłupienie przypadkowego słuchacza.
Aby uniknąć nieporozumień - nie jestem tolkienologiem ani bezkrytycznym fanem filmu Jacksona.

Opinie członków akademii filmowej jakie są takie są - czasem mogą dziwić i oburzać (czemu nagrodzono "Rocky'ego" a nie "Taksówkarza"? Czemu tyle oscarów zgarnął "Tańczący z Wilkami" a nie "Chłopcy z ferajny"?) Ale póki co jeszcze nigdy nie uhonorowano żadnego "Rambo" czy innej "Piły".
I to tyloma statuetkami.

Co do braku własnego zdania - filmowy "Władca..." choć mnie nie zachwycił, to jednak ogólnie odebrałem go bardzo pozytywnie (i mogę przymknąć oko na pewne wady i błędy). I starałem się wykazać, że to nie jest tylko moja subiektywna ocena. Stąd również powołanie się na p. Dukaja, jako autorytet w dziedzinie fantastyki.

Co do merytoryki - w swoim tekście starałem się zawżeć pewną ironię, natomiast założony temat, który zapoczątkował tę dyskusję, nie zawiera ani ironii ani merytoryki tylko zlepek bluzgów znamionujących postawę "tylko ja mam rację, no nie?".

Mądrze prawisz choć w dalszym ciągu mam wrażenie, że opierasz się głównie na zdaniach innych osób a nie własnym. moja pierwsza opinia przyznaję, że jest trochę kontrowersyjna ale miała za zadania dać początek ostrej ale merytorycznej i jak najbardziej kulturalnej wymianie opini. w efekcie tak się jednak nie stało bo zostałem albo obrzucony błotem albo otrzymałem słowa typu- nie masz racji bo WP jest najlepszy i już. Więc nie mów mi tu o merytorycznej dyskusji bo nie wielu (choc wierze że ty sie jednak zaliczasz do wąskiego grona) potrafi wydać logiczny osąd

Paulos84

z całą pewności americam pie nie jest płytkie:D
władca jest próba całkiem nie zła najwiekrzego dzieła fantastyki w historii tego gatunku TO JEST TOLKIEN. Jesli ktos nie lubi klimatu tylko jak jakis oszołom wali se konia pod pierzyną wolny wybór. Ale zarówno dla mnie i dla tysiecy ludzi na cłąym świecie LOTR to potega

Paulos84

Paulos84 najzwyczajniej próbuje się wykręcić bzdetami o nadinterpretacji. Nie zapominajmy co pisał na początku... Zaraz, zaraz, co to było? "...jeden z najgorszych chłamów w historii kina..." Ta zniewaga krwii wymaga! Uważam, że filmowa trylogia WP jest GENIALNA, mimo iż wcale nie jestem fanem fantasy; wolę raczej klimaty II-wojenne i mafijne. Poza tym w interpretowaniu Władcy nie doszykiwałbym się żadnych religii czy mitów, ale przestudiowałbym biografię Tolkiena pod kątem fabuły WP. To tyle ;)

pierre_nick

'wolę raczej klimaty II-wojenne i mafijne."

Zabił Go, i uciekł......................

Sweet_Escape

Bo to był Rudobrody Chuck......................

Paulos84

To zrób lepszy film palancie!
Pozdrawiam wszystkich fanów WŁADCY PIERŚCIENI!