Widzieliście kiedyś obsikaną przez kota PS5? Ja właśnie rozkręcam i już widzę, że procesor wyżarło. To już se chłopak nie pogra :/
Konsola jest do uratowania. Reballing, ale to jest strasznie czasochłonne..
I kosztuje swoje. Nie jedną konsolę się tak ratowało, czasem przerabiało. Bardzo trudna rzecz :/
Zdejmujesz obudowę (obie), wyjmujesz procesor i płytę główną. Potem składasz i masz nadzieję, że odpali :)
Jeśli zrobiłeś wszystko dobrze, to powinno :)
Po prostu kot był zazdrosny i zrobił to z zemsty. Jak dzieciak był mały to zachciało się kotka. A jak dzieciak dorósł do zamiast kotka zachciało się PS5.
Ogólnie jest tak. Kot się trzyma, Ty musisz uważać by nie potraktował to jak kuwetę...Masakra, sierściuch potrafi narobić w moment! :)
A zanim oharniesz jak zasadzi sikami to padniesz i konsola za trzy koła idzie się walić :)
A ogólnie lubię koty :)