Oglądałam film, gdzie akcja toczy się w hotelu. Nie pamiętam za wiele, ale w jednym pokoju była uwięziona para, a w drugim naprzeciwko jakiś gość-chyba wróg. Na końcu się okazało, że gość z tego pierwszego pokoju jednak był zdrajcą; i jeszcze jakiś romans kogoś z kimś wyszedł na jaw....wiem, że głupio brzmi, ale tyle pamiętam. Przez cały film było napięcie. Ktoś kojarzy coś takiego?...
nie, niestety nie. To był bardziej realistyczny thriller, bo jednak "Cztery pokoje" to wiadomo.... kurcze. pamiętam, że na końcu było jakieś morderstwo
tak! tak! dzięki:* Widzę, ze mozna na Was liczyc :d to jeszcze męczą mnie 2 filmy:d
1. Trójka ludzi znajduje się nagle w lesie, w jakiejś chatce i nikt z nich nie wie, skąd się tu wziął. Każdy z nich pamięta jedynie dokąd zmierzal. Z rozmowy wynika, ze kazdy z nich mysli ze jest w innym miejscu i w innym czasie. Na końcu okazuje się, ze sa miedzy nimi jakies zazylosci rodzinne.....tylko kazdy jest w innym etapie swojego zycia......?
2. Mało pamiętam. Kilkoro przyjaciol wybiera sie na wycieczke(standard) i oczywiscie wszyscy gina po kolei....na koncu dowiadujemy sie, ze jeden z nich jest odpowiedzialny za wszystkie wydarzenia, bo jest psychopata- filmowcem i kreci filmy "na zywca", wszystko bylo "zrobione pod film", zeby bylo bardziej wiarygodnie. cos takiego.....