nie potrafię sobie przypomnieć, ani też nigdzie znaleźć pewnego polskiego filmu.
akcja rozpoczyna się w domu pewnego rysownika postaci rysunkowych. Pamiętam, że miał córkę, która podejrzała jak jedna z narysowanych postaci 'wymyka się' z kartki i ucieka przez okno. dziewczynka pomimo kary (chyba) zaczyna gonić postać. dopiero pod koniec filmu pada jedyne zapamiętane przeze mnie słowo - pierożaste. nie wiem czy to określenie odnośnie narysowanych stworków, czy pierogów które mieli na obiad :v
wcześniejsze poszukiwania rozpoczęłam od googla, który wynalazł mi osobę która także szukała tego filmu - niestety bez powodzenia.
LICZĘ NA WAS!
Coś kojarzę, bo też coś podobnego widziałem jako dzieciak. Pamiętam (bo jeśli to ten film, o którym mowa) że rysownika grał Piotr Fronczewski (nosił nawet okulary z tego co pamiętam), a sam film był w stylu Rogera Rabbita.
Zapamiętałem też jedną scenę: Te animki (było ich więcej niż jeden), o których mowa jeździły Maluchem, ale w taki sposób że w uderzyły nim (chyba) w latarnię lub w kosz na śmieci. To była też z tego co wiem drobna reklama SEMAFOR-u (czy tam innego studia, chyba tego z Bielska Białej), bo też zapamiętałem że był tam podobizna m.in Pampaliniego czy Bolka i Lolka.
Czy to ten film?
Ojca Asi z filmu Animalki gra Tadeusz Huk, chociaż też dawałam głowę uciąć że Fronczewski. Scena z Bolkiem i Lolkiem była, jak te 4 stworki oglądały mural z tymi postaciami. I scena z pierogami (gdzie pada zdanie "Nie ma to jak pierożaste!") i pierożastym rozdwojeniem też w tym filmie jest.
ja nawet podejrzewałam filmpolski.pl za "drobne" niedopatrzenie, bo przecież w jego bazie nie ma tej produkcji...