coś ostatnio mało tu życia na tym Filmwebie, więc postanowiłem, że czas najwyższy to zmienić... Może podyskutujemy na temat filmów? A konkretnie tytułów filmów... mianowicie chciałbym abyście podali JEDNO (zeby nie było tego za dużo) według was najgłupsze tłumaczenie tytułu filmu zagranicznego na język polski... Zapraszam do zabawy... mój typ to: Kod dostępu (Swordfish)...
Włamanie na śniadanie (Bandits)
Włamanie na śniadanie (Bandits)
szkoda ze mamy pozwolenie tylko na jeden bo mnie kreci zeby Helikoptera podac tez. Zresztą takich filmów jest wieeeeeeeeeeleee
Jeśli chodzi o helikopter w ogniu (black hawk down) to tłumaczenie nie jest głupie, bo black hawk to nazwa helikoptera. A w filmie pada to zdanie zresztą: zestrzelili black hawka
Moje typy
Taka efemeryda polsko - amer. Monsters ball - Czekając na wyrok. Lub też Brooklyn boogie (Blue in the face), choć w tym przypadku tłumaczenie ma jakiś związek z treścią. W filmie poprzednim na podstawie tłumaczenia tytułu można odnieść wrażenie że całość obraca się wokół skazańca, a wcale tak nie jest.
ps. a co do Helikoptera to mi sie podoba bo troche trudno cos lepszego wymyslić żeby sensownie brzmiało
nazywa się..
a nie lepiej byłoby gdyby film nosil tytuł tak jak sie nazywał owy helikopter z ognia? jesli dobrze pamietam to : czarny jastrząb
Dokładnie
Nie wiem czy się śmiać czy płakać za każdym razem jak to widzę. "Wirujący seks", nie to to jest mistrzostwo świata.... Pomyślałby kto że to jakieś porno jest : -- D
dorzuce :
kolejne rewelacyjne tłumaczenie. Afera poniżej zera (Out Cold)
ogladałem film i nie moge sie doszukac nic co by mogło miec cos wsp. z trescia filmu.
re:
No wiesz....podoejrzewam, że czasami to nie jest wina tłumaczy, którzy nie oglądają filmu przed tłumaczeniem dialogów i tytułu.... A tak z główy to trudno wymyślic czy o to chodzi czy nie o to ;)
przyznac się do błedu
Wina jest tylko i wyłacznie tłumaczy, jak mozna w pewnym sensie recenzowac cos czego sie nie oglada?
oki ja mysle ze oni to ogladają, bo przeciez ten film co ja podalem wyzej to od kilku ładnych miesiecy jest w USA na DVD a tytuł polski jego pokazal sie nie tak dawno. kiedys patrzyłem i jeszcze nie było jego odpowiednika polskiego. wiec to czy mogą ogladac i czy ogladaja to nie jest wytlumacznie. jak sie nie da przetlumaczyc to sie nie tłumaczy. a jak przetłumaczą jakis film co wejdzie do kin nawet w USA na rok przed jego premierą, a potem okazuje sie ze niestety ale się pomylili to powinni zmienic tytul i koniec. mysle ze wieksze straty bedą z wprowadzenia złego tytułu niz popraki szybkiej.
ludzie potrafią docenic innych za to iż potrafili sie ini przyznac do błedu.
jesli o to chodzi...
jesli chodzi tu o zupełny brak powiązania tytułu z treścią + głupie tłumaczenie to absolutnie wygrywa film Liberator (Under Siege)... Co prawda dpwiedziałem się, że liberator to samolot wojskowy, lub model pistoletu, ale co to ma do "mordobicia", którego akcja toczy się na okręcie (cz.2 w pociągu)???