Witam.
mam taki flashback z filmem ktory niedawno ogladalem i nie moge sobie za zadne skarby przypomniec
tytulu.
akcja filmu rozgrywa sie gdzies na prowincji i dotyczy zaginiedzia zony/dziewczyny faceta ktory staje na
glowie zeby ja odnaleźć. koniec koncow udaje mu sie ja jakims cudem znalesc i odkrywa przy okazji ze na
farmie w silosie jest kilkadziesiat takich kobiet pozamykanych w klatkach. charakterystyczny w tym filmie
jest watek ze zona/ dziewczyna byla juz tak wyprana sutuacja ze nie chciala juz wracac do normalnego
zycia tylko zostac na tej farmie.
prosze o pomoc