co sadzicie o filmie 1408? moim zdaniem jest slaby. bardziej trzeba myslec na nim niz sie bac;/ co to za horror?! caly film przespalam... beznadzieja

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
zlosnica_9

Zaczął się obiecująco...
>
>
UWAGA SPOILER!!!!!
>
>
>
>
Było fajnie do momentu, kiedy facet wprowadza się do pokoju i zaczynają się dziać pierwsze dziwne rzeczy. Ale jak zaczęła się plątanina retrospekcji, to faktycznie film przestał przypominać horror. No i jeszcze motyw z dziewczynką... rany, czy w amerykańskich filmach zawsze musi być "prorodzinnie"?
Generalnie zmarnowany pomysł. Szkoda.

zlosnica_9

nie wiem dlaczego przeszkadza Ci że na filmie trzeba myśleć brzmi to co najmniej dziwnie, no ale czasami ogląda się film(horror) żeby po prostu się bać,jeżeli o to tobie chodziło to wystarczyło zadać sobie trochę trudu i dotrzeć do informacji ze jest to film na podstawie prozy Kinga, a pisarz ten od czytelnika wymaga uważnego czytania i lubi komplikować fabułę nawet jeśli jest to krótkie opowiadanie jakim jest pokój 1408 a poza tym jesil piszesz że przespałaś/łeś cały to skąd pewność że był beznadziejny??

butch17

zgadzam się całkowicie!
Dla mnie King to prawdziwy mistrz, a nie autor tandetnych, płytkich horrorów typu: zabili go, uciekł i pożerał żywych.
Zarówno w powieściach, jak i opowiadaniach (zekranizowanych z sukcesem) wymaga od widza skupienia, a strach spowodowany jest nie hektolitrami krwi,ale jej wizji. Podświadomość człowieka jest o wiele straszniejsza niż wyraźny znak jej obecności.
Bo jak twierdził Alfred Hichkock:"o wiele bardziej przerażają mnie drzwi zamknięte niż otwarte"

zlosnica_9

brawo za odpowienia inerpratacje ;/ ech... ksiazki kinga uwazam za dobre ale nie rozumiem po co tyle szumu wokol tego filmu skoro ogolnie słabo wypadl... wiem ze horrory to nie tylko krew itp ale bez przesady... skoro wybiera sie gatunek filmu HORROR to glownie po to zeby sie na nim bać a nie myslec o co w ogole chodzi...

zlosnica_9

Widać, że o horrorach niewiele wiesz-jest mnostwo takich na ktorych trzeba myslec, łączyć pewne fakty, dociekać, a mimo to zakończenie zwali Cię z nóg..uswiadamiasz sobie, że byłeś w błędzie...

Nie mam na mysli filmu "1408"-ktory uwazam za dobry....jednak bardzo często na filmach grozy trzeba jednak myslec-swoją drogą to tak boli?????-nie ośmieszaj się, bo budzisz żałość;/////

odsyłam do filmów pokroju "droga bez powrotu"-bez obawy myslenie Cię nie zmęczy

zlosnica_9

z całym szacunkiem, ale najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie, jeśli przerzucisz się na oglądanie teledysków na vivie, będziesz mogła wyłączyć myślenie...:)

badass

hehehe

cieszą mnie tacy ludzie ;)

Ten film ('1408') ma z myśleniem wspólneo tyle samo co 'Vivowe' teledyski.
Sztampa, nuda, płycizna.

Następnym razem jak coś będziesz miała w zamiarze napisać możesz włączyć myślenie.

Pa

Tajler

Baardzo mi miło,że moje istnienie sprawia ci radość:D
1408 to faktycznie nic specjalnego,ale mimo to porównanie
go z vivową sieką to drobne nadużycie.
Poza tym słowo "nuda" w twojej wypowiedzi
jest moim zdaniem nie na miejscu.
Bo właśnie oglądanie "nudnych" filmów często
zmusza do myślenia.
Niektórzy myślą wtedy, że trzeba otworzyć kolejne piwo,
a inni zastanawiają się co też twórca filmu chciał nam
przekazać zmuszając nas w ten sposób pewnego rodzaju skupienia.

Pa

badass

generalizujesz. Nudny film nie jest równoważny ambitnemu.

Dla przykładu chociażby taki Mulholland Dr. nudny chyba dla nikogo nie jest, a jednocześnie wymaga wiele skupienia.

Może i nadużyłem. Nie wiem. Dawno nie oglądałem Vivy.

Martwi mnie, że użyłaś słowa piwo w takim kontekscie, iż nadaje mu to pejoratywnego wydźwięku. Nadużyłaś? ;)

Cieszy mnie, że się zgadzamy.

Tajler

Fakt,generalizuję.
W kwestii Mulholland również się zgadzamy
A teraz otwieram kolejne piwo,bo jestem w trakcie oglądania filmu
"Miłość w czasach zarazy"
Mój Boże,mogłam poprzestać na prozie:(