nie łam się.....
tak to jest..... mnie wywala przynajmniej raz na trzy razy....... to samo gdy pisze listy..... tak było gdy pisałem list do szanownego włodarza tej strony (jednego z kilku) Pana profesora redaktora Mr. Wojtka...... a list był bardzo od serca..... a co jak nie doszedł??? Mówi się trudno, żyje się dalej.. A więc, jak to mądry człowiek w reklamie batonów powiedział..."Nie łam się, przełam się".....jakby co to zawsze można zwalić na ludzi odpowiedzialnych za ten cały bałagan..... na Szanowną REDAKCJĘ