Któż chciałby zajmować się kulturą, jeśli może się od niej wymigać, patrząc w telewizor? (Juergen Kesting)
Kilkakrotnie próbowałem oglądać telewizję. Ale nie mogłem. Czułem się jak ofiara wojny chemicznej. (Philip Roth)
Czlowiek, ktory wstrzykuje sobie heroine, robi to mniej wiecej z tych samych powodów, z jakich inni kupuja telewizor -żeby przechytrzyć jalowosc czasu. (Josif Brodski)

No, straszna ta telewizja. Odmóżdża. Niszczy. Izoluje. Zabiera czas. Rozleniwia i drenuje. Obezwładnia i zobojętnia. Z panteonu usuneła gładko starych bogów, aby na ich miejsce wprowadzić Dodę, Wiśniewskiego, Liszowską, Rutowicz...
Czy ktoś stanie w jej obronie? W kim znajdzie adwokatów swej sprawy?

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
hauser

"Czy ktoś stanie w jej obronie? W kim znajdzie adwokatów swej sprawy?"

I tym retorycznym pytaniem możemy zamknąć temat :)

użytkownik usunięty
hauser

Hmmm...nie wiem, kto to jest Rutowicz, Liszowską znam z nazwiska ale co robi ta pani raczej nie wiem. Może jestem odmóżdżona, może się niszczę i izoluję ale ja stanę w obronie telewizji. Wczoraj obejrzałam sobie teatr telewizji(powtórka z 2000 roku, Klub kawalerów wg Michała Bałuckiego). Ponieważ chciało mi się spać to nagrałam Czas Starszych Panów i obejrzałam dzisiaj. Jestem wyspana i zadowolona z moich wyborów.
Jałowości losu naszego raczej nie udaje się przechytrzyć przy pomocy telewizora (z całym szacunkiem dla pana Brodskiego). Nie wiem jakie programy oglądał pan P.Roth, że ma takie zdanie o telewizji ale ja kiedyś widziałam ekranizację jego powieści. Czułam się wystrychnięta na dudka.
Mogę tylko powiedzieć, że czasem bywam telewizją znudzona ale mój odbiornik ma taki przycisk z napisem "off" i ja z niego korzystam :).


A moim zdaniem (choć Twoje wybory tv akurat wydaja mi się trafione) telewizja pełni jednak rolę społecznego wypełniacza i ogłupiacza. Najpopularniejsze (czyli najbardziej masowe programy) już dawno temu pozbyły się jakichkolwiek walorów wyrastających ponad rozrywkowe. A w nich mamy się uczyć, jak jeszcze bardziej wielkich naszego świata (Polska): słabe (za to urodziwe) piosenkarki/piosenkarzy, aktorki/aktorów, modelki, etc... Celebrities dla ludu.
Oczywiście, zgadzam się, wybór, wybór i jeszcze raz wybór. Możemy starać sie przesiewać ziarna od plew. I to trzeba robić. Nawet kosztem tego, że nie staniemy na wysokości zadania i nie będziemy umieli inteligentnie nawiązać rozmowy w pociągu, czy poczekalni, na temat tego z kim aktualnie widywana jest pani Jola R., albo co komu powiedziała Doda, jakaż to nieszczęsna para odpadła w ostatnim odcinku "Tańca na lodzie" i dlaczego Ewa odepchła Wojtka w "Na dobre i na złe"...

użytkownik usunięty
hauser

'Odmóżdża. Niszczy. Izoluje. Zabiera czas. Rozleniwia i drenuje. Obezwładnia i zobojętnia.' o internecie można powiedzieć to samo. myślę, że zarówno w tv, jak zresztą wszędzie można znaleźć wiele. nie doświadczam tego co prawda, bo w mym domu nie ma nawet kablówki ;) toteż nie oglądam zupełnie, bo to co serwują programy polskie, polsat tvn i 4 bodajże raczej mi nie pasuje. ale czy taka 'tvp kultura' zła jest? wiele razy widziałam tutaj właśnie tematy o filmie na tym programie wtedy a wtedy i baaardzo chętnie bym go zobaczyła.
tak samo przecież w internecie. można oglądać `ambitne` filme i prowadzić filozoficzne dysputy, można czytać ciekawostki na wp i oceniać zdjęcia znajomych na naszej klasie..
jedno i drugie powoduje, że tracimy poczucie czasu, co chyba w tym najzłośliwsze;)

hauser

.moim zdaniem prawdziwy upadek telewizji nastąpił gdy wyemitowano pierwszy odcinek Big Brothera..

.w ten sposób przestaliśmy rozmawiać z innymi ludźmi, bo w tv ktoś inny robi to za nas..
.nie chodzimy w odwiedziny do cioci kloci, bo ciocia klocia w tv prezentuje swoją rodzinkę i dzieci w szoł pt Nianiu na Pomoc..
.nawet seksu nie potrzeba uprawiać, bo w tv mamy panienki migdalące się z innymi panienkami..

.do póki telewizja była daleka od pokazywania naszego życia, ludzie chętniej wychodzi ze swoich domów, byli ciekawi świata i najbliższych okolic.. a teraz? ludzie nadal są ciekawi, tylko, że wszystko teraz mają pod nosem.. wystarczy przełączyć kanał :| ...

użytkownik usunięty
diana6echo

o dajże spokój, to już nie chcą żyć własnym życiem, bo jakaś bodajże frytka pieprzyła się w bodajże wannie? dlaczego ja takich ludzi nie znam? chyba ostatni kretyni zajmują się jeszcze oglądaniem takich szoł, bo to przeżytek, po kilka tysięcy serii wszystkiego. nie potrafię się doliczyć, która już edycja 'tańca' też z pewnością skończy się prędzej czy później bo ile można?
tj. myślę że `katastrofizujesz` ;) najszczególniej z tym seksem, wiesz ;)

podepne się pod tezę o upadku telewizji.Przerost chłąmu, kiczu itp nad pozycjami wartościowymi jest tak powalający,że inaczej tego nie można ując.

.może moja wizja jest pesymistyczna, ale wzięłam pod uwagę ogół ludzi żyjących w naszym kraju, a ogół ma średnie wykształcenie, średnio się orientuje co w świecie się dzieje, ma średnie wymagania, bo po co walczyć o lepsze skoro zasiłek jest wysokości 800zł?.. gdzie nawet politycy są średnio wybrani..

.ty raczej nie zauważasz tych ludzi - ja znam z kolei tylko kilka osób nie bombardujących swoje mózgowia telewizyjnym chłamem.. ale jest to garstka, igła w stogu siana..

.a twierdzenie, że nigdy się nie obejrzało ani jednego shitu z tiwi to tak jak gadanie, że na weselu znajomego nie tańczyło się do discopolo - sorry, ale za cholere nie uwierzę w takie bajki, bo tak egzaltowanym mógłby być tylko Andy Warhol :P..

użytkownik usunięty
diana6echo

zauważam, nie uważam jednak by byli większością. na pewno nie w tak aż pesymistycznej wersji jaką podajesz..
hihi :) ostatnie wesele na którym np. ja byłam odbyło jakieś 10 lat temu i nie, nie tańczyłam. łaziłam pod stołami.. tak jest pewnie gdzieś na ziemi ktoś kto nie widział żadnego shitu :)

.no to nie wiem w jakiej utopii żyjesz, ale na pewno nie w polsce :P

użytkownik usunięty
diana6echo

daj spokój..
sama decydujesz o tym, czy obracasz się między ludźmi zapatrzonymi w tvshows, którymi jak widać, gardzisz, czy też między innymi. nie więcej u nas (w polsce) kretyńskich programów, niż gdzie indziej, może nawet mniej. my ściągamy. nie wymyślamy programów o np. biseksualnej piosenkarce wybierającej sobie kogoś na noc z klatki męskiej lub żeńskiej..

A ja TV nie oglądam praktycznie ogóle ;).
Tylko "Mam Talent" i "You Can Dance". Czasem Ale Kino! jak leci jakiś dobry film, oraz często MTV/VH1 mam rano włączone gdy się szykuję do szkoły ;).

Nic nie odbierze mi prawdziwych kreskówek z CN :).

hauser

Nie stosuję narkotyków, alkoholu, papierosów i .....telewizora.

Mam książki domowe, księgarnie, biblioteki, kina, komputer z internetem i filmweb- mogę oglądać/czytać to co mi się podoba i co mnie interesuje.

Czy w tej kwestii można pragnąć czegoś więcej? ;)

hauser

Ja tylko ogldam wiadomości i wybrane pozycje filmowe. Reszta może nie istnieć.Ach jeszcze F1 obejrzę sobię

użytkownik usunięty
Bartek36

...i co to za jedna ta Urbańska (ponawiam z innego tematu ;))??

no coś Ty, Nataszy nie znasz? Fajna laska ;p

.kobieta Józefowicza - właśnie przez to nikt jej nie lubi, myślą, że skoro jest z tak stukniętym facetem, to ona też musi mieć nieźle pod sufitem :P.. .

hauser

Z telewizją sprawa jest dość prosta.
Skurwiła się, bo jest medium prezentującym obraz - wygląd - powierzchowność.
Emisja filmów to tylko jedna i bardzo wątła, jakby niedocelowa rola telewizji. Telewizja MUSI oszałamiać obrazem pozbawionym treści, bo ją po prostu oglądamy. Prezentując ludzi - prezentuje ich wygląd i jest to największy jej atut (te słowa mi przez klawiaturę łatwo nie przeszły). Więc z niego korzysta.
Dywagacji, jakie to złe i dlaczego dość się tu już przewinęło.

Oczywiście - jest też Fakt, Super Express. Tyle, że podobnej maści prasa, tak samo jak radio, nie istniałaby, gdyby nie telewizja i tv shows.
Bo celebryci nie byliby wówczas celebrytami.

A w ogóle, to osobiście mam sentyment do telewizji, bo jak byłem młody (kiedyś byłem młody), to oglądałem w niej Cudowne lata, taki serial.

hauser

Hauser... weź zmień dilera.

hauser


Większość ludzi ogląda dzisiejszy świat w telewizji. I co widzą? Cyniczne, tandetne widowisko, spektakl, w którym rzeczywistość jest całkowicie zniekształcona. Łatwo i przyjemnie jest ulec kuszącym obrazom teatru cieni, rzecz jednak w tym, że ten spektakl nie uczy niczego, natomiast pozbawia ludzi poczucia realności tego, co widzą, tworząc nową mitologię dla barbarzyńców 21 wieku.

(Raymond Federman)