to miło ze strony TVP że powtarza tego klasyka. zarwałem nockę na dwa odcinki. i było warto! super, może archaiczny trochę kryminał ogląda się rewelacyjnie. ten niepowtarzalny klimat Nowego Jorku lat 70. i niezapomniany Telly Savallas. inspektor Kojak - z szyderczym pewnym siebie uśmieszkiem, genialny, zawsze mający w zanadrzu celną ripostę. glina z klasą. urządzę jeszcze nie jeden taki seans.
...też zarwałem nockę... ale niestety nie oglądałem Kojaka, który jest rewelacyjny... za to najebałem się jak świnia i wyrzygałem 3 razy... łoj... alkohol szkodzi...
hahaah Snago!! winko??? ja preferuję ostatnio browar - Heineken. ale to forum o pewnym inspektorze z NY. postaci kultowej. trochę szkoda pisać takie "relacje nietrzeźwe"
...nie winko, najczystsza wóda... Wyborowa i nie wiadomo skąd się Maximus znalazł... ale nie wchodziła mi wczoraj...
...ale co do Kojaka... to tak, jestem wdzięczny TVP... Kojak to jeden z moich ulubionych seriali... ale przyznam, że ta pora mi odpowiada... ostatnio puszczali go w czwartki koło 11... wtedy mogłem sobie pozwolić na oglądanie... a w sobotnie wieczory albo nie ma mnie w domu, albo oglądam jakiś film i o Kojaku zapominam...
...czekam, aż powtórzą "Ulice San Francisco"...