Grupa policjantów z Miami odkrywa w rozpadającej się kryjówce miliony dolarów, co szybko sprawia, że tracą do siebie zaufanie. A kiedy o rozmiarze znaleziska dowiadują się ludzie z zewnątrz, już wszystko staje się wątpliwe i nie wiadomo już, kto po czyjej stoi stronie.
Liczba przekleństw większa niż wyplutych w filmie pocisków. Cała intryga na poziomie Ukrytej Prawdy a historia wybitnie miałka. Brak logiki w zachowaniu bohaterów bije po oczach ale ok - to amerykanie ;)
Aflek wygląda jak skrzyżowanie starego Seagala z Sandlerem.
Mało co widać bo całość się dzieje w nocy. No uwielbiam...