Co sądzicie na temat takiej formy prania swoich brudów? Śmieszy Was? A może wydaje się tak żałosna, że nie do oglądania? Czy możliwa jest tylko w Ameryce? I czy w ogóle jest możliwa? Może to wszystko wynajęci aktorzy? ;)
Oglądałem kilka razy i jestem pewien na 100%, że to wszystko jest (kiepsko zresztą) wyreżyserowane. Nie wiem, kim są miłośnicy takich programów i chyba wolę nie wiedzieć. Totalna tępota, zero rzeczowej rozmowy, ciężkie obelgi i pokazywanie cycków przy akompaniamencie wyjącej i piszczącej z podniecenia widowni (która na końcu zawsze gnoi występujących w show aktorów). To przecież nie jest ani śmieszne, ani interesujące. Jak dla mnie to chyba najbardziej żenujący program, jaki w życiu widziałem i naprawdę dziwię się, jak każdy średnio inteligentny człowiek może być fanem tego wątpliwego "show".
Z czysto socjologicznego punktu widzenia program Springera jest niezwykle interesujący. Po pierwsze pokazuje poziom przeciętnego Amerykanina, który oglądając go i nabijając widownię uczynił ze Springera jednego z najbardziej popularnych ludzi w USA. A po drugie w pewnym sensie obnaża brak wartości i norm moralnych jakimi kieruje się to społeczeństwo, a które to w bardzo dużych dawkach zdążyły - niestety - zadomowić się w europie.
ja uwazam ze jest interesujacy... Zawsze mnie zastanawialo do czego czlowiek jest zdolny dla pieniedzy. w tym programie znalazlam odpowiedz: czlowiek dla odrobiny kasy jest wstanie wystapic publicznie i zrobic z siebie szmate! pokazac swoje cialo i dac sie ponizac... czy to smieszne? czasem sie usmieje ale bardziej mi ich zal. jak nisko trzeba upasc zeby zrobic takie cos?! chyba nizej sie juz nie da...
Ale nawet gdyby to nie byli aktorzy, a nie jestem pewny czy w istocie są, to największa żałość bierze nie na ich widok, ale tej groteskowej publiczności..
Oglądałem to kiedy byłem mały :)
Powiem tylko tyle, że było to nawet śmieszne, ale ten program mi się dawno znudził. Fajne talk show gdzie się ciągle kłócą, a nawet napieprzają :) Już dawno temu wydawało mi się to "udawane" i "naciągane". Wątpię w to aby oni tak na serio :)
na bank to nie są aktorzy! porównajcie sobie "grę" amatorów w Anna maria wesełowska... do występów ludzi u Jerry'ego. W AMW sztucznie 100% a u springera normalnie życiowo.
Dostają ludzie 1500$ i ci co biedniejsi przychodzą.
Steve! Steve! Steve! Go to Oprah! Take it off! <- Najlepsze hasełka
Życiowo w sensie sposobu wypowiedzi widać że gadają od siebie a nie z wykutego scenariusza i te emocje wyglądają prawdziwie, a nie sztucznie jak u Anny Marii.
chyba żaden człowiek nie wyjdzie naturalnie w talk show przed kamerami i oczami gośćmi. takie rzeczy, to tylko u Drzyzgi Ewy!
Jerry to jest to samo co "rozmowy w toku" tyle że bardziej hard:
Przychodzą ludzie
Gadają o swoich problemach
Dostają kase
Kiedyś wystąpiła w tym programie para, która się rozeszła i facet przyprowadził dodatwkowo jeszcze swoja nową lalunię. Kobietę wcześniej wprowadzono chyba w błąd, że jej mąż chce do niej wrócić. Tymczasem on z lalunią przyszedł tylko po to by jej na wizji nabluzgać. I oki...tylko po projekcji tego odcinka betonowy gościu tak się podniecił, że jeszcze raz poszedł do swojej eksmałżonki i zatłukł ją na śmierć.
Mina skruszonego Springera...bezcenna :/