Jak w temacie.Leciał on w telewizji dość dawno temu.Opowiadał o scenarzyście który wkraczał w świat hoollywood miał napisać film o zapaśniku,męczy go to pisanie,mieszka w hotelu i zaprzyjaźnia się ze swoim sąsiadem za ściany.Sąsiad był gruby i zajmował się chyba (o ile pamiętam) ocenianiem hotelów...scenarzysta przespał się z żoną producenta a rano znajduje ją martwą w łóżku,sąsiad pomaga mu usunąć ciało i daje mu paczkę którą ma przechować, o sąsiada pyta policja a scenarzysta zdaje sobie sprawę że jest to seryjny morderca a w paczce jest głowa. Na końcu jest scena jak ściany się palą a sąsiad przychodzi i zabiera tą paczkę.Tyle pamiętam chciałbym go jeszcze raz oglądnąć bo oglądałem go nie od początku i jeszcze późno w nocy.
Za chęci i odpowiedzi z góry dzięki ;)