Serial opowiadał o facecie, który w katastrofie samolotu stracił żonę i córkę. Potem opiekował się dziewczynką, która miała nadprzyrodzone zdolności (potrafiła uzdrawiać). Dziewczynka razem z jakąś lekarką uciekła z laboratorium i we trójkę się ukrywali (chyba w domku na jeziorem).
Serial miał chyba 4 odcinki. Leciał na Polsacie.
Kojarzy ktoś tytuł?
Z góry dzięki