Pamietacie tego slodkiego dzieciola z zabojczym smiechem?? Oto on --->
http://www.youtube.com/watch?v=tuhRhFyu-Bs
jeśli już jesteśmy przy dzięciołku to polecam posłuchać tego hitu lat 80'
teledysk nie ma nic wspólnego z woodpeckerem ale sam utwór jak najbardziej :)
http://www.youtube.com/watch?v=37QyHgIu0So&mode=related&search=
Jak ktoś może zapomnieć ten charakterystyczny śmiech? :). Zabawna bajeczka, zawsze kładłem się na ziemi ze śmiechu :D. Był chyba emitowany na dwóch kanałach: RTL 7 (blok "Odjazdowe Kreskówki) i Polonii 1 (blok "Przyjaciele" o 6 rano - specjalnie stawałem :D).
Też go pamiętam :) a od dłuższego czas zaczęłam go wspominać. Nie widziałam go już jakieś 10 lat, miło wrócić w czasy dzieciństwa :)
nienawidziłem tego jebanego ptaka całym swoim dzieciecym sercem-taka typowo amerykańska sieka robiąca szczochy z mózgu, była tak natrętna głupawa i hałaśliwa że masakra! Oskubałbym tego niewydażonego drzewnego jebakę! Mój stary kupił to na promocji dla moich braci (z cyklu klasyka za pięć zeta) i ile razy oglądali ten chłam dostawałem szału. Tylko Amerykanie mogli zrobić coś równie kretyńskiego! W ogole stare bajki poza pewnymi zacnymi wyjątkami potwornie mnie denerwują. Ta historia o tych dwóch gejach z szuwarów albo o tych dwóch motylach-tzn motylicy i motylu który ze względu na bajkowe konwenanse nie mógł pożadnie jej zruchać żeby ten lukrowany cyrk się wreszcie skończył-ja pierdziele kocham animacje made in Czechoslowakia!
Ale i tak i tak Woodpecker bił wszystkich innych radzieckich fagasów pod względem głupoty i nadpobudliwości. Jakbym mógł łaczyć kreskówki to był frika wrzucił do jednego kadru z Rumcajsem-stary wiarus by mu odstrzelil jankeską dupę. Ja wnosze, choć ornitologiem nie jestem, że dzięcioł miał ptasie ADHD...