Jesienią oglądałam na tvp1 lub tvp2 film i nie mam pojęcia jaki jest jego tytuł. Film ten składał się z różnych, nie powiązanych ze sobą scen. Część z nich były animacją; fragment który pamiętam to np. gdy samochody zza budynków wyskakiwały i atakowały... przechodzących ludzi. Inna scena, w której występowali już aktorzy to np. pisarz, który napisał tak genialny kawał, że umarł ze śmiechu, a następnie do pokoju weszła zapewne jego matka, która po odczytaniu owego kawału umarła w ten sam sposób. Niestety nie widziałam całości i bardzo zależy mi na jego odnalezieniu dlatego też byłabym bardzo wdzięczna za pomoc. Z góry dziękuję.