Od 2008 roku filmy (nie bajki) o Asterixie i nieustraszonej wiosce Galów tracą na humorze. Olimpiada to w moim odczuciu ostatni taki dobry film, któremu ani Brytania, ani Chiny nie są w stanie nawet paznokcia dotknąć. I o ile Asterix w Brytanii miał swoje momenty, o tyle ta ostatnia produkcja... -_-