gotycka i upiorna opowieść o międzypokoleniowych traumach, depresji, seksualnych przebudzeniach - i przede wszystkim o śmierci i czekającym na nas miejscu „na kredensie”. nie jest to łatwy seans, czasem forma przysłania treść, ale nie widziałem takiego filmu, jest tu mnóstwo warstw do odkrywania, jest przepięknie nakręcony, wszystkie sceny rytuałów pośmiertnych są niesamowite, a i zostanie mi ten seans w głowie. totalnie warto, choć może zmęczyć.