Najlepszy film z serii. Craven tym razem odleciał. Szczerze podobała mi się bardziej strona fabularna niż horrorowa. Świetnie napisane postacie. Ale to ta część ma najlepsze kille. ,,Welcome to prime time, bitch!"
Chyba najnudniejszy z całej serii, ale jeden z kreatywniejszych. Kille są ciekawe i odpowiednio kreskówkowe, a na końcu jest dużo fajnych pomysłów. Jednkaże niektóre śmierci mi się nie podobały.
Dosyć dziwny sequel. Nie podobał mi się pomysł na ten film i strona , w którą idzie. Jednakże śmierci są odpowiednio kreatywne i nie przesadne, a Freddy na imprezie robi szum.
Trzeba przyznać, nie kopiuje oryginału, i daje ciekawy materiał na fabułę, ale jest on zmarnowany. Głupi i nudny. Typowy film dla uzależnionych od słabych horrorów.