Pozycja 1: Laurka dla kina drugiej połowy lat 80-tych i pierwszej połowy 90-tych. Realizacja wynagradza prostotę fabularną. Piękne F-18. Seqel idealny.
Pozycja 3: Duże osiągnięcie w zakresie europejskiego epickiego antywojennego kina batalistycznego. Trzeba mieć nadzieję, że na Zachodzie coś się jednak zmieniło.
Pozycja 5: Film o ludzkiej egzystencji utkanej z tęsknot, traum, wstydu oraz poczucia prawdziwych i pozornych win. A na koniec reżyser kanonizuje swojego bohatera...
Pozycja 7: Czyli najważniejszy jest horyzont. A oprócz tego to tym filmem Spilberg udowodnił, że wciąż potrafi kręcić intymne kino i opowiadać ważne historie.
Pozycja 9: Wizualnie i reżysersko – rewelacyjny; aktorsko – i dobrze i źle; fabularnie i narracyjnie – mogło być lepiej. Ale w ogólnym rozrachunku – warto zobaczyć.
Pozycja 14: Ten film jest jak Babilon, przepełniony pychą i wielkimi ambicjami. A Damien krzyczy z Bramy Isztar: dajcie mi Oscara! I momentami przeszarżowane aktorstwo.