Gdzie jedziesz na wakacje?
Play Motel
La settimana bianca
Anna Maria Rizzoli - zmysłowe kino włoskie
Lista rankingowa 24 tytuły
Zestawienie ról aktorskich jednej z najbardziej charakterystycznych aktorek włoskiego kina rozrywkowego lat 70. i 80. Lista obejmuje produkcje utrzymane w lekkim, często komediowym tonie, w których zmysłowość łączy się z humorem, elegancją i typowym dla włoskiego kina luzem.
Jej rola w tej produkcji, wyreżyserowanej przez Alberto Sordiego, okazała się przełomem w jej karierze. To wtedy z fotomodelki szybko przeobraziła się w rozpoznawalną aktorkę filmową, co otworzyło jej drogę do głównych ról w licznych komediach o zmysłowym, lekkim charakterze. Popularność zdobyta dzięki temu filmowi była tak duża, że aktorka otrzymała zaproszenie do prowadzenia Festiwalu w Sanremo w 1979 roku, a to oznaczało we Włoszech absolutny szczyt telewizyjnego prestiżu. O tym, jak wielki był to hit, najlepiej świadczą twarde dane - według danych Box Office Italia za sezon 1978/79 film uplasował się na wysokim, 11. miejscu wśród najbardziej dochodowych tytułów we Włoszech.
Film "Play Motel" (1979) pokazał, że Anna Maria Rizzoli potrafi odnaleźć się nie tylko w lekkiej komedii, lecz również w bardziej mrocznym, sensacyjnym gatunku giallo. Produkcja wzbudziła liczne kontrowersje - krążyły dwie wersje tego dzieła: łagodniejsza i bardziej odważna, zawierająca sceny o zdecydowanie śmielszym charakterze. Żeby podbić zyski na zagranicznych rynkach, producenci posunęli się nawet do wmontowania pikantnych sekwencji bez wiedzy aktorów. Według niezweryfikowanych źródeł aktorka mogła nie otrzymać pełnej stawki za swój udział, co dodaje całej produkcji pewnego tajemniczego kontekstu. Mimo to "Play Motel" pozostaje jednym z filmów z jej udziałem, które nie odeszły całkowicie w zapomnienie.
Do 1980 roku Anna Maria Rizzoli dopracowała do perfekcji wizerunek kobiecej, a zarazem wyrafinowanej postaci. Nie była jedynie dziewczyną pod prysznicem. Posiadała wyczucie komizmu, które pozwalało jej dorównać doświadczonym weteranom włoskiej komedii. Ten film ostatecznie przypieczętował jej status królowej komedii wakacyjnych - produkcji lekkich, pełnych słońca i humoru. Wraz z Edwige Fenech stała się twarzą włoskiego kina komercyjnego tamtej epoki. Choć przyniosło jej to ogromną popularność i rozpoznawalność, jednocześnie zamknęło drogę do różnorodniejszych ról. Rizzoli pozostała w świadomości widzów jako seksowna blondynka. Potwierdzeniem tej komercyjnej siły był fakt, że ten zimowy klasyk zajął wysokie, 89. miejsce w oficjalnym rankingu włoskiego box office, gromadząc w kinach około 400 tysięcy widzów.
W tym filmie Rizzoli wcieliła się w dziewczynę z klasy robotniczej. To rola zupełnie inna niż wszystkie jej poprzednie kreacje, oparte głównie na seksapilu. Wymagała od niej znacznie większego kunsztu aktorskiego i wyczucia charakteru postaci, co ostatecznie dowiodło jej ewolucji w zakresie komedii. Był to moment awansu do ekstraklasy włoskiego kina, a jednocześnie odważna wizerunkowa decyzja. Z posągowej modelki glamour przeobraziła się w autentyczną Rzymiankę - zwykłą dziewczynę, która potrafiła przykuć uwagę widza nie tylko urodą, ale przede wszystkim talentem. Ostatecznie produkcja zajęła wysokie, 26. miejsce w oficjalnym rankingu włoskiego box office, przyciągając przed ekrany około 400 do 500 tysięcy widzów.
Film mocno eksponuje jej glamour - aktorka często pojawia się w stylowych kreacjach lat 80., które wyraźnie kontrastują z ponurym lub chaotycznym otoczeniem zakładu. Była to jedna z jej ostatnich ról w tym konkretnym podgatunku komedii żartobliwej, zanim zdecydowała się na zdecydowany krok w stronę nowych wyzwań aktorskich.
W filmie tym Anna Maria Rizzoli kreuje klasyczną postać kochanki - uroczą, nieco naiwną i nieustannie wywołującą napięcia oraz zazdrość między małżonkami. Rizzoli łączy w tej roli słodycz z komicznym wyczuciem, znakomicie odnajdując się w interakcjach z kultową postacią graną przez Paolo Villaggio. Film dotarł do znacznie szerszej publiczności niż jej dotychczasowa nisza commedia sexy. Udowodnił przy tym, że Rizzoli doskonale wpisuje się w "fantozzowski" styl satyry społecznej, będący wówczas najpopularniejszą formą komedii we Włoszech. Produkcja ta stanowiła pomost między jej wczesnymi rolami symbolu seksu a późniejszą, bardziej ugruntowaną karierą głównej bohaterki.
W tej produkcji Anna Maria Rizzoli reprezentuje wyzwoloną kobietę lat 70. - energiczną, kochającą nocne życie i stanowiącą główny motor przezabawnej przemiany protagonisty. Współpraca z Umberto Lenzim, znanym przede wszystkim z brutalnych filmów policyjnych, nadała komedii bardziej dopracowany charakter, wyróżniający ją spośród niskobudżetowych slapsticków. Chemia z Rayem Lovelockem po sukcesie "Play Motel" umocniła ich ekranową współpracę. Stali się jedną z bardziej rozpoznawalnych i atrakcyjnych młodych par włoskiego kina tamtego okresu. Dzięki pracy z uznanym reżyserem i doświadczonym aktorem, Rizzoli mogła konsekwentnie budować wizerunek profesjonalnej aktorki, pokazując, że jest czymś więcej niż tylko modelką z plakatu.
Film "Le Bourreau des coeurs" (1983) zajmuje szczególne miejsce w karierze Anny Marii Rizzoli. Był to jej ostatni duży projekt kinowy przed wycofaniem się z komercyjnego przemysłu filmowego. Produkcja uplasowała się na 24. miejscu wśród najchętniej oglądanych filmów 1983 roku we Francji, potwierdzając, że Rizzoli odchodziła z kina u szczytu popularności. W momencie premiery tego filmu aktorka podjęła radykalną decyzję o porzuceniu lukratywnej kariery ekranowej na rzecz ambitnej pracy teatralnej, rozpoczynając zupełnie nowy etap w swoim artystycznym życiu. Przed pożegnaniem z kinem Rizzoli zaliczyła na ekranie niemal wszystkie modne kierunki tamtej epoki: luksusowe Dolomity w "La settimana bianca", słoneczną grecką wyspę Rodos w "Una vacanza del cactus", a na koniec egzotyczne Tahiti w "Le Bourreau des coeurs".
Film "Una vacanza del cactus" udowodnił, że Anna Maria Rizzoli potrafi samodzielnie przyciągnąć widzów do kin, stając się głównym magnesem marketingowym produkcji. Producenci szybko zrozumieli, że jej nazwisko na plakacie wystarczyło, by film praktycznie sam się sfinansował. Dało to aktorce ogromną przewagę w negocjacjach i pełną kontrolę nad własnym wizerunkiem. Produkcja przypieczętowała jej status "twarzy włoskich wakacji". Po zimowych Dolomitach w "La settimana bianca", tym razem promienie słoneczne Rodos uczyniły z niej ucieleśnienie włoskich marzeń o luksusowym, beztroskim urlopie. Stała się symbolem letniego słońca, zabawy i radości, osiągając szczyt swojej kariery zarówno pod względem zarobków, jak i rozpoznawalności.
Rola w "La settimana al mare" utrwaliła jej wizerunek jako ideału kobiecości przełomu dekady. Anna Maria Rizzoli stała się twarzą włoskiego, lekkiego stylu lat 80. - piękną, niezależną, elegancką, a jednocześnie doskonale radzącą sobie w zwariowanych, slapstickowych sytuacjach u boku Bombolo i Enzo Cannavale. Jednocześnie jednak nastąpił ogromny przesyt. Niemal natychmiastowe przypisanie jej kreacji "kobiety w kurortach" sprawiło, że aktorka została zaszufladkowana, ryzykując utknięcie w tym typie ról na stałe.
Rola, którą Anna Maria Rizzoli zagrała tuż po serii swoich wakacyjnych hitów, była ważnym krokiem w jej karierze. W tej satyrze politycznej wcieliła się w postać Madame J., co pozwoliło jej skutecznie "wyjść z kurortu" i pokazać szersze możliwości aktorskie, wykraczające poza typowe kreacje wakacyjnych piękności. Obecność Rizzoli na plakacie, w połączeniu z jej wierną publicznością oraz fanami Pippo Franco, zapewniła producentom dobre wyniki finansowe. Sukces ten potwierdził, że jej nazwisko samo w sobie stanowiło w tamtych latach gwarancję frekwencji w kinach.

L'insegnante al mare con tutta la classe

12
W filmie "L'insegnante al mare con tutta la classe" widoczna była wyraźna chemia między Anną Marią Rizzoli a Lino Banfim. Banfi wciela się tu w wybuchowego, zazdrosnego i komicznego ojca rodziny, podczas gdy Rizzoli staje się obiektem jego westchnień. Tworzą oni zgrany ekranowy duet, który stał się inspiracją dla wielu późniejszych włoskich komedii. Tytuł nawiązuje do popularnej serii "L'insegnante" ("Nauczycielka"), w której wcześniej błyszczała Edwige Fenech. Rizzoli wciela się w postać Lisy – pięknej i nowoczesnej nauczycielki-korepetytorki, łączącej urok, inteligencję i lekki erotyzm. Sukces filmu, w połączeniu z prowadzeniem Festiwalu w Sanremo, uczynił ją jedną z najlepiej opłacanych i najbardziej rozpoznawalnych aktorek włoskiej commedia sexy.
Anna Maria Rizzoli wcieliła się w postać Angeli Pastorelli, córki bogatego przemysłowca i "wiecznej studentki"(tytułowej ripetente, czyli osoby powtarzającej klasę). Długie, sugestywne tytuły filmów tego okresu były wówczas genialną taktyką marketingową, przyciągającą widzów do kin. Kluczowym elementem roli Rizzoli była znakomita interakcja z dyrektorem szkoły, w którego wcielił się Lino Banfi. Aktorka gra tu kota, a Banfi mysz, tworząc ekranowy pojedynek pełen humoru i napięcia. Angela w interpretacji Rizzoli nie jest "głupiutką blondynką" - to postać błyskotliwa, potrafiąca z humorem i dystansem manipulować mężczyznami. Rizzoli w tej roli pokazała duży talent komediowy, udowadniając, że potrafi dorównać profesjonalnym komikom i świetnie balansować między niewinnością a subtelnym wyzwaniem.

Riavanti... Marsch!

14
Anna Maria Rizzoli miała okazję pracować z uznanym reżyserem Luciano Salce, twórcą kultowego "Fantozziego". Współpraca ta pokazała, że Rizzoli doskonale odnajduje się nie tylko w lekkiej komedii, ale również w inteligentnej farsie, która w satyryczny sposób punktuje absurdy włoskiego społeczeństwa i realiów wojskowych. Rola Eleny w jej wykonaniu wyróżnia się klasą i wyczuciem, łącząc zmysłowość z komediowym wyrafinowaniem. Film ugruntował jej pozycję jako ulubienicy męskiej widowni i jednej z królowych komedii sytuacyjnej. Jednocześnie sprawił, że zaczęto postrzegać ją jako aktorkę, która potrafi "podnieść poziom" produkcji samą swoją obecnością.
Była to jej pierwsza duża rola filmowa, która wyznaczyła kierunek dalszej kariery Anny Marii Rizzoli. Reżyserzy, tacy jak Vittorio Sindoni, poszukiwali wówczas aktorek potrafiących połączyć wizerunek "niedostępnej damy" z naturalnym seksapilem. Rizzoli, jako modelka bez dużego doświadczenia aktorskiego, idealnie wpisała się w ten schemat. Wykreowała postać niemal posągowej piękności, która nie potrzebowała rozbudowanych dialogów, by przyciągać uwagę - wystarczała jej ekranowa obecność. Kluczową rolę w jej obsadzeniu odegrał Walter Chiari, legenda włoskiej komedii, występujący w segmencie "Prete per forza". Chiari, mający duży wpływ na dobór obsady, dostrzegł w niej zarówno potencjał komediowy, jak i wyjątkową fotogeniczność. To najprawdopodobniej dzięki jego rekomendacji Rizzoli otrzymała ten występ, który stał się początkiem jej filmowej drogi.
Film ten był dla Anny Marii Rizzoli jednym z pierwszych testów ekranowych w Rzymie. Choć nie była to jeszcze rola pierwszoplanowa, pozwoliła jej zaistnieć w środowisku filmowym i zwrócić uwagę producentów. Już rok później zaowocowało to znaczącym krokiem w karierze - pojawieniem się na okładce Playboya, co dodatkowo umocniło jej rozpoznawalność. W tamtym okresie reżyserzy komediowi często sięgali po aktorki spoza tradycyjnego środowiska filmowego, wybierając je bezpośrednio z agencji modelek lub konkursów piękności. Rizzoli idealnie wpisała się w ten schemat, łącząc naturalny urok z potencjałem ekranowym, który szybko został dostrzeżony i wykorzystany w kolejnych produkcjach.
Wszystko zaczęło się od konkursu Miss Włoch 1970, w którym Anna Maria Rizzoli zajęła 3. miejsce. Był to wówczas jeden z najważniejszych paszportów do świata mediów. Zanim jednak na dobre trafiła przed kamerę, przez kilka lat dominowała na wybiegach w Mediolanie jako topowa modelka, budując swój rozpoznawalny styl. Drobny epizod w filmie "Peccati in famiglia" (1975) stanowił idealne wykorzystanie jej ówczesnego wizerunku. Scena, w której podwozi swojego chłopaka pod willę, doskonale eksponowała cechy eleganckiej, niedostępnej piękności przyciągającej uwagę samą swoją obecnością.

La Compagna di viaggio

18
Był to jeden z ostatnich filmów, w których Anna Maria Rizzoli wcielała się w postać tak silnie osadzoną w nurcie commedia sexy - tuż przed tym, jak niemal całkowicie zniknęła z ekranu. W tamtym okresie aktorka osiągnęła już tak ogromną popularność, że producenci zabiegali o jej udział, licząc na podniesienie prestiżu i komercyjnej atrakcyjności swoich produkcji. Jej nazwisko na plakacie stanowiło gwarancję zainteresowania widzów i realnych zysków, zwłaszcza że filmy tego typu realizowano często bardzo niskim kosztem.
Jeden z ostatnich dużych występów Anny Marii Rizzoli w nurcie włoskiej komedii, tuż przed jej wycofaniem się z kina na rzecz teatru. Film opiera się na slapstickowym humorze i absurdalnych gagach, a Rizzoli pełni w nim zarówno funkcję wizualnego magnesu, jak i istotnego elementu komediowego. Jej obecność miała przyciągać męską część widowni, co było standardem w commedia sexy, ale tutaj ciężar gatunkowy wyraźnie przesuwa się w stronę czystego absurdu. Rok 1982 to moment, w którym popularność klasycznej włoskiej komedii erotycznej zaczęła stopniowo wygasać. Rola ta była jedną z ostatnich okazji, by aktorka mogła w pełni wykorzystać swój status "królowej gatunku". Jednocześnie stanowiła dowód, że jej nazwisko wciąż gwarantuje frekwencję, nawet w najbardziej niedorzecznych scenariuszach. Krótko po tym okresie gwiazda podjęła decyzję o radykalnej zmianie kierunku zawodowego. Zmęczona zaszufladkowaniem jako blond piękność z komedii, zaczęła poszukiwać ambitniejszych wyzwań.
Wraz z Edwige Fenech i Glorią Guidą, Anna Maria Rizzoli tworzyła ścisły panteon gwiazd, które przyciągały widzów do włoskich kin. Jej kariera w tym nurcie była intensywna, lecz stosunkowo krótka - po 1982 roku, wraz ze spadkiem popularności gatunku, jej obecność na ekranie zaczęła stopniowo zanikać. Rok 1981 stanowił dla niej moment szczytowej popularności. Reżyser Aldo Grimaldi doskonale zdawał sobie sprawę, że obsadzenie Rizzoli w roli głównej to gwarancja sukcesu finansowego. Film ten stał się jednym z kluczowych punktów w jej karierze pod względem komercyjnej rozpoznawalności, potwierdzając, że jej nazwisko było wówczas synonimem frekwencyjnego sukcesu.
Ta rola wyraźnie odbiega od wielu późniejszych, lżejszych występów Anny Marii Rizzoli w komediach erotycznych. Tutaj jej bohaterka staje się jednym z najbardziej przejmujących obrazów upadku, uosobieniem tragicznych skutków działalności narkotykowych gangów w Mediolanie lat 70. To rola ciężka, pozbawiona złudzeń. Zamiast zmysłowej gry i lekkości, Rizzoli pokazuje tu kruchość, zagubienie i powolne wyniszczenie, stając się jednym z najbardziej gorzkich akcentów filmu.

Celuloidowe dzieci

22
Otrzymanie tej roli było dla Anny Marii Rizzoli momentem przełomowym, ponieważ pozwoliło jej na krótką chwilę zerwać z wizerunkiem seksbomby i udowodnić, że jest pełnoprawną aktorką. Dzięki roli Marilde mogła zaprezentować twarz aktorki retro - eleganckiej i borykającej się z trudami wojny. To udowodniło jej wszechstronność. Pokazała, że potrafi udźwignąć kreację wymagającą znacznie głębszego warsztatu niż tylko olśniewająca aparycja. Chociażby w scenie wejścia na przyjęcie u Gabrielli – od razu znajduje się w centrum uwagi męskiej części gości, co potwierdza, że reżyser dokonał trafnego wyboru. Inne aktorki w filmie, mimo że piękne, nie miały tego blasku, którego nic nie mogło przygasić. Produkcja odniosła sukces we Włoszech, co umocniło jej pozycję w telewizji państwowej RAI. Choć ta kreacja pokazała, że stać ją na wiele, przemysł filmowy wciąż chętniej obsadzał ją w lżejszym repertuarze, do którego ostatecznie wróciła

Arabella

23
Rok 1980 był jednym z najbardziej intensywnych w karierze Anny Marii Rizzoli. Aktorka w samym tylko 1980 roku miała pięć premier, a szósty nagrany wtedy film wszedł do kin na początku kolejnego roku. Jednak prawdziwym przełomem okazał się jej udział w miniserialu RAI "Arabella", Rizzoli wcieliła się tam w postać XIX-wiecznej kurtyzany, będącej utrzymanką syna głównego bohatera. W eleganckich strojach z epoki stworzyła postać dumną, pewną siebie i w pełni świadomą swojej władzy nad mężczyznami. Szczególnie zapada w pamięć scena spotkania z tytułową Arabellą przy olśniewającej urodzie Rizzoli jej ekranowa partnerka całkowicie gaśnie, co aktorka rozegrała z wielkim wyczuciem. Dzięki roli w "Arabelli" opartej na klasycznej powieści Emilio De Marchiego, Rizzoli wreszcie zerwała z łatką gwiazdy erotycznej i pokazała szerszej publiczności pełnię swojego aktorskiego warsztatu. Serial emitowany w niedzielne wieczory w paśmie najwyższej oglądalności pozwolił jej trafić do milionów widzów.

Cinecittà Cinecittà

24
W czwartym odcinku miniserialu Vittorio Gassman organizuje okrągły stół z udziałem przedstawicieli świata filmu. Dyskusja toczy się wokół definicji kina ambitnego oraz komercyjnego, a także różnic między produkcjami klasy A i B. W debacie pada niezwykle trafna uwaga: gdyby nie istniało kino klasy B, nie byłoby również kina ambitnego, ponieważ zabrakłoby bazy do jakiegokolwiek porównania. Anna Maria Rizzoli, występująca jako gwiazda włoskiego kina popularnego, zauważa, że filmy klasy B są kręcone bardzo niskim kosztem. Przez to rzadko dają pełną satysfakcję aktorom czy reżyserom, podczas gdy cały zysk trafia do kieszeni producentów. Na potwierdzenie swoich słów aktorka podaje nawet konkretną kwotę, jaką zarobił jeden z jej filmów. Wychodząc z tego założenia, obecne przy stole gwiazdy komedii udowadniają, że to właśnie ich produkcje zapełniają sale kinowe, przynoszą zyski i dają ludziom radość po ciężkim dniu pracy - w przeciwieństwie do dramatów, które nie trafiają do masowej widowni.