Przy tym filmie to już Twilight wydaje się głęboki i poetycki. Nudy straszliwe. Toporna metafora dorastania i radzenia sobie z traumą. Trzeba czekać do ostatnich minut żeby zaczęło się cokolwiek dziać, bo niemal przez cały czas czekamy aż bohaterki dowiedzą się tego, o czym widz wie już od początku...