Mia moglie torna a scuola
La settimana bianca
Di che segno sei?
Carmen Russo – komedia, taniec i włoski temperament
Lista rankingowa 15 tytułów
Przegląd filmów, w których Carmen Russo prezentuje swoje najbardziej charakterystyczne role.
Reżyser Giuliano Carnimeo od razu poczuł, że Carmen Russo to idealny materiał na nową twarz włoskiej komedii erotycznej. "Mia moglie torna a scuola" stał się dla niej prawdziwym kamieniem milowym, który ugruntował jej wizerunek jako nowoczesnej, wysportowanej seksbomby lat 80., wyraźnie wyróżniającej się na tle gwiazd poprzedniej dekady. W przeciwieństwie do ikon lat 70., kojarzonych z długimi włosami i klasyczną elegancją, Russo zaprezentowała nowy typ kobiecości - krótkie włosy, wysportowaną sylwetkę i energiczny styl bycia. Stała się uosobieniem nowoczesnej kobiety, wyznaczając trendy w całej włoskiej popkulturze. Dzięki sukcesowi filmu jej popularność gwałtownie wzrosła, co już rok później pozwoliło jej trafić do kultowego programu "Drive In", który uczynił ją jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet włoskiej telewizji. Był to kluczowy moment w jej karierze aktorskiej. Po wcześniejszych, niewielkich rolach, tutaj po raz pierwszy stanęła w centrum historii jako główna bohaterka.
Można powiedzieć, że był to dla niej swoisty generalny sprawdzian przed kamerą. Udowodniła, że ma to coś - potrafi nie tylko dobrze wyglądać, ale także bawić i odnaleźć się w komediowej konwencji. Obecność takich gwiazd jak Anna Maria Rizzoli oraz popularnych komików była prawdziwym magnesem na widzów. Przy okazji produkcja pozwoliła szerszej publiczności dostrzec Carmen Russo, która tym występem zaczęła budować swoją pozycję w świecie włoskiego kina.
Debiut Carmen Russo przed kamerą miał miejsce, gdy miała zaledwie 16 lat. Jej pierwsza rola była epizodyczna i trwała około dwóch minut - w swojej scenie wcielała się w młodą dziewczynę zaczepianą przez mężczyzn. Mimo krótkiego czasu ekranowego, występ ten dał jej pierwsze doświadczenie filmowe i pozwolił poczuć rytm pracy na planie. Codziennie uczestniczyła w przesłuchaniach, stojąc w długich kolejkach i uparcie szukając swojej szansy. Jej determinacja została w końcu nagrodzona, gdy wygrała casting do komedii u boku Adriano Celentano. Debiut okazał się dla niej wyjątkowo szczęśliwy, ponieważ film stał się gigantycznym hitem i zajął znakomite 5. miejsce w zestawieniu Top 100 sezonu we włoskich kinach.
4
Nerone
1977
Gdy tylko Carmen osiągnęła pełnoletność, jej ekranowe występy nabrały odwagi - zdecydowała się na scenę topless, co błyskawicznie zostało odnotowane w filmowym środowisku. Ten ruch sprawił, że reżyserzy chętnie obsadzali ją w podobnych, śmiałych epizodach. Obecność w filmie u boku znanych aktorów tamtej epoki zapewniła jej rozpoznawalność, dzięki czemu została zauważona w branży. Dodatkowym atutem był fakt, że w sezonie kinowym 1976/1977 produkcja uplasowała się na bardzo wysokim 46. miejscu w zestawieniu stu najpopularniejszych filmów we Włoszech.
Carmen przestała być tylko dodatkiem, bo cały film opierał się na niej. Grała piękną kobietę uwikłaną w skomplikowaną intrygę, za którą szaleli wszyscy mężczyźni w kurorcie. Zaprezentowała też kilkuminutową scenę taneczną a jej umiejętności, zdobyte w szkole tańca, były w pełni widoczne i natychmiast dostrzeżone przez branżę telewizyjną, która błyskawicznie wyczuła w niej potencjał gwiazdy programów rozrywkowych.
W kolejnej epizodycznej roli Carmen miała okazję pozować jako modelka do obrazu. Już sama jej obecność mocno zapadała w ekranową pamięć, udowadniając, że aktorka doskonale czuje się przed kamerą i nie wstydzi się swojego ciała. Film gromadził w obsadzie znane nazwiska z kręgu włoskiej komedii erotycznej, a dzięki ogromnej popularności tego nurtu produkcja bez problemu trafiała do tłumów widzów spragnionych pikantnego humoru. Dla Russo była to doskonała okazja, by jej wizerunek trwale zapisał się w świadomości masowej publiczności.

Riavanti... Marsch!

7
Carmen zagrała krótki, drugoplanowy epizod jako młoda kobieta, nie do końca wiadomo, czy była znajomą, czy klientką głównego bohatera. Występowała jako postać pewna siebie, świadoma swojego uroku i wpływu, jaki wywiera na mężczyzn.
Mam wrażenie, że ta produkcja była dla Carmen Russo świetnym narzędziem marketingowym. Chociaż sam film nie grzeszył wyrafinowanym żartem, jego oprawa - od plakatów po tytuł - sugerowała rasową komedię sportową. To przyciągnęło do kin masową widownię, w tym kibiców piłkarskich. Idąc na seans o środkowym napastniku, otrzymali oni w pakiecie magnetyczny występ Russo. Kupując bilet na komedię o futbolu, widzowie przy okazji mogli podziwiać aktorkę na długo przed jej sukcesami telewizyjnymi. Stała się dla nich postacią znajomą i atrakcyjną, co później bezpośrednio przełożyło się na świetne wyniki oglądalności jej programów. Prezentacja umiejętności tanecznych w tej produkcji była w zasadzie rozszerzonym castingiem do telewizji. To właśnie te atuty sprawiły, że producenci zobaczyli w niej idealny materiał na przyszłą gwiazdę. Niezależnie od artystycznej oceny samego dzieła, ten występ bardzo pomógł jej się wybić. Russo potrafiła wykorzystać tę szansę i przetrwała w branży ponad 40 lat.
W 1982 roku Carmen Russo była w jednym z najbardziej intensywnych momentów swojej kariery. Miała zaledwie 23 lata i pojawiała się na ekranie niezwykle często. Jej uroda trafiała prosto w gusta męskiej widowni, co producenci wykorzystywali bez skrupułów. Nawet jeśli film był słaby, samo nazwisko Russo i jej wizerunek na plakacie gwarantowały frekwencję w kinach. Dostała tu zaledwie rolę drugoplanową, która w zasadzie nie dawała jej żadnego pola do popisu. To typowy przykład wykorzystania jej atrakcyjności jako wabika na widzów. Krótko mówiąc: ta produkcja ani jej nie zaszkodziła, ani niczego do kariery nie wniosła. Pozostała jedynie kolejnym etapem w jej "erotycznej" fazie filmowej, tuż przed nadchodzącym, wielkim sukcesem w telewizji.

Cuando calienta el sol... vamos a la playa

10
Rok 1982 był dla Carmen Russo wyjątkowo intensywny - brała wtedy udział w wielu projektach, obsadzana głównie w zapadających w pamięć rolach drugoplanowych. W tym filmie wcieliła się w postać Samanthy, młodej i olśniewającej żony bogatego inżyniera. Kobieta pełni tam również funkcję macochy nastolatka z wyższych sfer, choć samej Samanthie daleko do wielkoświatowych dam. Widząc kompletne zagubienie i nieporadność trójki chłopaków z biedniejszych warstw, którzy nagle zderzyli się z wielkim światem luksusu, postanawia wziąć ich pod swoje skrzydła. Russo prezentuje się w tej produkcji jak zawsze w swoim stylu, zarówno w odważnym kostiumie kąpielowym na plaży we Fregene, jak i w sukni, którą zakłada na wieczorne przyjęcie. W czołówce, przy obsadzie filmu, widnieje napis: "Z wyjątkowym udziałem Carmen Russo". Ma to wyróżnić występ gościnny znanej gwiazdy, która wprawdzie nie gra głównej roli, ale swoją obecnością przyciąga widzów przed ekrany.

Io Jane, tu Tarzan

11
W 1989 roku Carmen Russo zdecydowała się wrócić do państwowej telewizji RAI po okresie występów w stacjach prywatnych. Postanowiła wówczas dokonać radykalnej zmiany wizerunku - ścięła swoje długie, ciemne włosy na rzecz krótkiej, mocno wycieniowanej fryzury w kolorze platynowego blondu. Był to w pełni przemyślany zabieg marketingowy. Przejście z powrotem do RAI wymagało wyraźnego, wizualnego "grubego cięcia", które miało zakomunikować widzom i mediom początek zupełnie nowego rozdziału w jej życiu prywatnym i zawodowym. Krótki platynowy blond nadał jej bardziej współczesny i komiksowy wygląd, który idealnie wpasował się w rysunkową, muzyczno-taneczną konwencję miniserialu "Io Jane, tu Tarzan". Nowa fryzura miała też wymiar czysto praktyczny. Russo nie tylko w nim śpiewała, ale przede wszystkim wykonywała dynamiczne, akrobatyczne układy taneczne. Aktorka była w świetnej formie fizycznej w porównaniu z filmami, które oglądałem z jej udziałem wcześniej, gdzie głównie tylko tańczyła.

Un fidanzato modello

12
Udział Carmen Russo w tym filmie nie wynikał z ambicji zawodowych czy walki o powrót na szczyt. Aktorka wraz z mężem, Enzo Paolo Turchim, zgodziła się wystąpić w "Un fidanzato modello", aby wesprzeć lokalne, niezależne kino i wypromować region Ligurii. Było to raczej osobiste, kameralne przedsięwzięcie. Kręcenie filmu na przełomie 2013 i 2014 roku zbiegło się w czasie z narodzinami ich długo wyczekiwanej córki Marii (luty 2013). Ponieważ media żyły tym wydarzeniem bardzo intensywnie (nie zawsze życzliwie), pracę na planie aktorka mogła potraktować jako miłe, radosne świętowanie zupełnie nowego rozdziału w życiu prywatnym. Na ekranie Russo wcieliła się w matkę dwóch dorosłych córek, z których jedna wciąż nie może znaleźć chłopaka.
W 1982 roku Carmen Russo była jedną z najpopularniejszych bohaterek męskich fantazji we Włoszech. Mimo że pojawia się w "Ciao nemico" zaledwie na chwilę, jej nazwisko i zdjęcia w bieliźnie umieszczono centralnie na plakacie. Był to klasyczny, skuteczny chwyt marketingowy. Obecność Russo miała przyciągnąć publiczność spragnioną lekkiej, erotyzującej rozrywki i pokazała, że jej nazwisko miało wówczas naprawdę wielką siłę komercyjną. Aktorka zagrała epizodyczną, drugoplanową rolę. Pojawia się w trzech scenach jako jedna z dziewczyn do wynajęcia, które włoskie dowództwo przerzuca za linię frontu, by swoimi wdziękami spowolnić amerykańskich żołnierzy. Najbardziej zapadają w pamięć fragmenty w samolocie oraz scena w stodole, gdzie Russo występuje w bieliźnie. Choć jej występ to tylko epizod, imię i nazwisko aktorki zostało wyróżnione w czołówce - zaraz po głównych gwiazdach męskich. Film zajął 91. miejsce we włoskim box office w 1982 roku, co było bardzo dobrym wynikiem jak na tę komedię.
Dla 21-letniej wówczas Carmen Russo rola w "Patrick vive ancora" była jednym z najbardziej bezkompromisowych występów wczesnego etapu kariery. Dla Russo film Landiego był brutalnym chrztem bojowym w końcu mówimy o niskobudżetowym, bezkompromisowym kinie gore z najniższej półki. Russo była zdecydowanie najmłodszą kobietą w obsadzie, a reżyser i producent zaangażowali ją przede wszystkim ze względu na magnetyczną urodę oraz rosnącą popularność w komediach erotycznych. Jej postać, Cheryl Kraft - atrakcyjna była modelka tkwiąca w fikcyjnym małżeństwie ze skorumpowanym politykiem - idealnie realizowała producencki plan przyciągnięcia do kin męskiej widowni. Ekranowy czas Russo nie należy do najdłuższych, to właśnie jej bohaterka bierze udział w najbardziej ikonicznej, a zarazem makabrycznej sekwencji całego filmu. Próba ucieczki Cheryl z przeklętej posiadłości kończy się widowiskową dekapitacją. Ta scena na stałe zapisała nazwisko Russo w historii włoskiego kina kultowego.
Carmen Russo zagrała epizodyczną rolę zaraz na początku filmu. Wraz ze swoją koleżanką przyszła na randkę, która odbyła się w mało romantycznym miejscu. Był to zagracony, przypominający warsztat rowerowy garaż, w którym stała stara kanapa. Oczekujący chłopcy za szybko chcieli przejść do rzeczy, przez co dziewczyna grana przez Russo podsumowała ich słowami, że wszyscy faceci są tacy sami, a oni sami musieli obejść się smakiem. Scena tego podsumowania idealnie pokazuje, że chłopcy naiwnie myśleli, iż te dziewczyny zgodzą się na wszystko, ponieważ różniły się od koleżanek, które znali ze szkoły. Dla 19-letniej Russo, mimo że rola była tylko epizodem, występ ten okazał się niezwykle ważny - widz mógł ją łatwo zapamiętać, bo była ubrana w przyciągającą wzrok czerwoną sukienkę z dość głębokim dekoltem. Film "Liquirizia" zajął 51. miejsce w oficjalnym włoskim zestawieniu box office za niezwykle konkurencyjny sezon kinowy 1979/1980.