Mimo że rola była epizodem, a w filmach Franco była główną gwiazdą prawie zawsze, tu pojawiała się na chwilę a ten film miał większy budżet i znaną obsadę aktorską. Dał on Romay, rolę będącą symbolem całej ich wspólnej współpracy. Zagrała w filmie żonę doktora Orloffa, granego przez Howarda Vernona, który też przewijał się przez cały nurt kina klasy B. Franco połączył dwie ikony kina gatunkowego, obsadzając swoją żonę jako żonę Howarda Vernona, możliwie że zamykając pewną epokę. Film ten był jednym z najbardziej ambitnych dzieł Franco. Poza tą epizodyczną rolą była reżyserką drugiego planu w filmie. Sceny gore, czyli te najbardziej drastyczne, to ona dopracowywała, mając spore doświadczenie w takim kinie. Pomagała ustawiać mechaniczne elementy sztucznych twarzy, aby na ekranie wyglądały wiarygodnie i przerażająco. Dbała o to, by film, mimo większego budżetu, zachował ten specyficzny, oniryczny i niepokojący styl, z którego oboje byli znani.