Macumba sexual
Les Possédées du diable
Faceless
Lina Romay - kultowe filmy erotyczne i horrory B-klasy, pełne prowokacji i napięcia
Lista rankingowa 7 tytułów
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci europejskiego kina B-klasy, znana z prowokacyjnych ról w erotycznych thrillerach i horrorach.
Lina Romay w latach 80tych była już ikoną kina niezależnego i coraz częściej wybierała mroczniejsze role. Często pojawiała się w projektach, na które patrzono wtedy jako na mocno kontrowersyjne. Ten film ugruntował jej pozycję aktorki, która świetnie czuje się w tej ukrytej, psychodelicznej płaszczyźnie. Jej rola udowodniła, że potrafi zagrać kobietę odkrywającą swoją mroczną naturę, stając się w filmie swoistym odbiciem mroku księżniczki. To właśnie po tym filmie utrwalił się jej wizerunek jako aktorki, która potrafi zagrać postać zawieszoną między jawą a koszmarem.
Dla 20-letniej wtedy Liny Romay, była to ważna rola, w której zaprezentowała się jako artystka całkowicie pozbawiona zahamowań, i to właśnie stało się jej znakiem rozpoznawczym. Mimo że film nie był jej debiutem, to ta rola udowodniła, że potrafi zagrać tak, by przez cały czas pozostawać w centrum uwagi. Właśnie wtedy został ugruntowany jej wizerunek na następną dekadę jako aktorki. Podczas oglądania filmu miałem nawet zamiar ściszyć jej finałowy krzyk, ale spośród różnych tzw. „królowych krzyku” ten był jednym z tych bardziej charakterystycznych. Takim, że ktoś, kto nie wie, co ktoś ogląda, a słysząc go, może się przez chwilę zastanawiać, czy to odgłos rozkoszy, czy przerażenia.
Mimo że rola była epizodem, a w filmach Franco była główną gwiazdą prawie zawsze, tu pojawiała się na chwilę a ten film miał większy budżet i znaną obsadę aktorską. Dał on Romay, rolę będącą symbolem całej ich wspólnej współpracy. Zagrała w filmie żonę doktora Orloffa, granego przez Howarda Vernona, który też przewijał się przez cały nurt kina klasy B. Franco połączył dwie ikony kina gatunkowego, obsadzając swoją żonę jako żonę Howarda Vernona, możliwie że zamykając pewną epokę. Film ten był jednym z najbardziej ambitnych dzieł Franco. Poza tą epizodyczną rolą była reżyserką drugiego planu w filmie. Sceny gore, czyli te najbardziej drastyczne, to ona dopracowywała, mając spore doświadczenie w takim kinie. Pomagała ustawiać mechaniczne elementy sztucznych twarzy, aby na ekranie wyglądały wiarygodnie i przerażająco. Dbała o to, by film, mimo większego budżetu, zachował ten specyficzny, oniryczny i niepokojący styl, z którego oboje byli znani.
W 1983 roku związek Liny Romay z Franco był już na tyle scementowany, że aktorka występowała w najbardziej szalonych wizjach męża. W tym przypadku wcieliła się w postać Desdemony. Imię to, oznaczające po grecku osobę „nieszczęśliwą”, idealnie pasuje do mrocznej i osobliwej atmosfery panującej w tej wyspiarskiej rodzinie. Film to klasyczny przykład ekstremalnego gatunku kina erotycznego i „exploitation” lat 80. W napisach w obsadzie Romay występuje jako Candy Coster, zależało to od koloru włosów, jaki miała w danym filmie (pseudonimu Lulu Laverne używała, gdy pojawiała się jako postać o rudych włosach). Grając główną rolę, stała się ucieleśnieniem wizji Franco: młodej kobiety, która mieszkając na odizolowanej wyspie, czuje się tak, jakby była uwięziona w wielkim mieście, niby są ludzie, a jednak jest odizolowana od społeczeństwa i potwornie się nudzi. Ta nuda przejawia się u niej frustracją seksualną, ale co dokładnie Franco miał wtedy na myśli, wiedział pewnie tylko on sam.
W roku 1975 Lina Romay nie była już tylko aktorką Franco, ale jego życiową partnerką, będąc już po rozstaniu ze swoim poprzednim małżonkiem. Dlatego grała praktycznie w każdym jego filmie. W tej konkretnej produkcji została obsadzona w roli bardzo wizualnej i nieco innej niż zazwyczaj, ponieważ nie występuje jako ofiara. Zagrała tutaj dominującą postać, która zniewala inne kobiety, stąd też tytuł filmu. Obraz powstał we współpracy z Erwinem C. Dietrichem, który dysponował większymi budżetami, dzięki czemu ujęcia z Romay realizowano w różnorodnych sceneriach i pomieszczeniach, mających przedstawić ją jako centralny i godny uwagi punkt filmu. Stała się jego główną aktorką, idealną do takich zadań ze względu na swoje naturalne podejście do zachowań często omijanych w społeczeństwie, co doskonale widać w tym tytule.
To była ostatnia rola Liny Romay, zagrała postać pani detektyw, która próbuje rozwikłać sprawę morderstwa tancerki. Scena jest krótka: przesłuchuje podejrzaną i to właściwie jedyny moment, w którym film trzyma się jeszcze jakiejś logiki. Zaraz potem wszystko pęka i zaczyna się psychodeliczny, oniryczny odjazd. Dla kogoś, kto zna Linę z jej wcześniejszych, kultowych ról u Franco, ten przeskok czasowy jest uderzający. Nie trzeba widzieć wszystkich jej filmów po kolei, by poczuć ciężar tej zmiany wizerunkowej. W Paula-Paula pojawia się w ciemnych okularach, z krótkimi włosami, surowo, ale też krucho. Widać, że już wtedy zmagała się z chorobą, która odbierała jej siły. Ta krótka rola stała się ostatecznym domknięciem ich wspólnej drogi z Franco. To było ich ostatnie filmowe pożegnanie, kończące dekady wspólnego tworzenia kina, które zawsze szło pod prąd. Ludzie z jej najbliższego otoczenia często wspominali, że w ostatnich latach życia Lina wręcz żyła swoją pasją do jazzu.
To jedna z jej ostatnich ról przed drastyczną zmianą wizerunku. Choć film wydano w 1977 roku, nakręcono go faktycznie około 1973 roku - Lina miała wtedy zaledwie 19 lat i wyglądała wyjątkowo młodo. Oglądając ten film, czułem, że coś nie gra: chronologicznie w 1977 roku powinna mieć już krótkie włosy, skoro w produkcjach z 1975 roku nosiła inną fryzurę. W Internecie mało pisze się o tym tytule, a jeśli już, to najczęściej wspomina się scenę jej występu w lokalu - zmysłowy striptiz przy greckim posągu dorodnego mężczyzny. Lina wykreowała tu postać tajemniczą, niemalże 'Anioła Zemsty'. Jako Moira, striptizerka z nocnego klubu, staje się narzędziem w rękach bohatera powracającego 'zza grobu', by dokonać wendety. Gra tu głównie magnetycznym wyrazem twarzy i wdziękiem ciała, mając pełną świadomość tego, jak potężnie oddziałuje na mężczyzn.