Casablanca
Kings Row
Być albo nie być
Podsumowanie filmowe 1942 roku
Lista rankingowa 10 tytułów
https://garretreza.pl/podsumowanie-1942/
Gdzie druga wojna światowa i Marsylianka miesza się z gestapowskimi mundurami. Doskonały scenariusz i jedno z najlepszych połączeń przeróżnych wątków w jedną opowieść. Dialogi „Casablanki” to klasa sama w sobie. Klimat spajający melancholię, nostalgię, ciężkie czasy i słońce w jedno, na czarno-białej taśmie i zadaszonej scenografii. Plus historia kręcenia niemal równie ciekawa, co sam film. Cieszę się, że ten film istnieje. https://garretreza.pl/michael-curtiz/
Autentyczny fresk o ludzkości wchodzącej w XX wiek, o przyjaźni i poważnych zmianach, objawiających się przede wszystkim w postrzeganiu i rozumieniu podstawowych rzeczy, które nas otaczają. Opowiada przede wszystkim o czasach, kiedy do ludzkiej świadomości wchodziło pojęcie psychologii i problemów psychicznych. jednak w tych słowach zawiera się też coś więcej, spojrzenie na człowieka jako takiego, zrozumienie go, spisania jego bogatszej definicji. Ilość tematów podjętych w końcówce tej produkcji urywa łeb, a seans kończy się na gigantycznej nucie wzruszeń i optymizmu. Można się wtedy zapomnieć. https://garretreza.pl/sam-wood/
Zagrożenie nigdy nie jest nazwane wprost, ale jeśli wiemy, co oglądamy, to widzimy też, że twórcy też to wiedzieli. Poruszali się oni wtedy jeszcze nieco po omacku, ale mimo wszystko udało im się pod płaszczem komedii opowiedzieć o dramacie wojennym – w konflikcie, który tak naprawdę dopiero miał się rozkręcić. Nie można więc oczekiwać faktów, jednak do tragedii odniesiono się z komediowym szacunkiem. Czułem wyraźnie, że twórcy chcą opowiedzieć o życiu osób będących pod okupacją – po prostu najlepiej by im to wyszło w formie komedii. https://garretreza.pl/ernst-lubitsch/
Manoel de Oliveira łączy „Awanturę o Basię”, „Caligariego”, kino nieme i wychodzi mu portugalski neorealizm, gdzie odnajduje humor w biciu własnych dzieci, bo uderzyć cudze to nie można. Doświadczenie wczesnej młodości na ekranie – nauczyciele i reszta dorosłych z kijem w dupie, wygłupy kolegów, rywalizacja o względy jedynej samicy na wyspie. Niewinne, prawdziwe kino potrafiące wywołać dużo emocji u widza.
Ojciec, który chce dla syna samodzielnego życia i samorealizacji. Syn, któremu odmówiono rodziny całe życie i pragnie żyć ze swoim ojcem. Ozu nie pyta, czy realizacja takich marzeń jest uzasadniona, czy one mają w sobie treść umożliwiającą faktyczne szczęście. Pozwala co najwyżej zaobserwować, że wszyscy wokół osoby syna moją już swoją rodzinę i dzieci, gdy on sam nadal jest właśnie synem własnego ojca. Ozu nie nazywa tego winą i nie szuka winnych. Pozwala stanąć wobec siebie dwóm osobom, które nie są w stanie zmienić siebie nawzajem. Dwa ludzkie pragnienia będące w opozycji życiowej aż do samego końca, gdzie śmierć i życie rozwiązują wszystkie dylematy. Wiesz, że ojciec miał rację – ale akceptacja tego nie jest łatwa. Ani automatyczna. Ozu tworzy kolejną część opowieści o akceptowaniu życia, nawet jeśli sam tego nie potrafi. https://garretreza.pl/yasujiro-ozu/
Susan Applegate spróbowała szczęścia w Nowym Jorku – wyjechała tam z małej miejscowości i robiła, co mogła, ale ma dosyć spojrzeń, sugestii i wykorzystywania, więc wraca do domu. Ze Stevenson, Iowa bilet na pociąg kosztował 27,50$, ale w drugą stronę 32,50. Ceny wzrosły, a bohaterka nie ma więcej pieniędzy. Postanawia więc udawać malutką dziewczynkę, aby zaoszczędzić na bilecie. Oczywiście, że doprowadzi ją to niespotykanych wydarzeń oraz poznania ludzi, którzy odmienią jej życie. Fajnie tak wrócić do czasów, gdy fabuły w komediach były zabawne. Czy jest masa inteligentnych i zabawnych dialogów? Tak. Masa postaci, których chciałoby się oglądać jeszcze więcej? Oczywiście, szczególnie piętnastoletnia Marii Curie. Czy dostajemy jedną scenę za drugą wypełnioną dotykiem Lubitscha? A jak. https://garretreza.pl/billy-wilder/
Clouzot w swoim debiucie realizuje Whodunit z mordercą zostawiającym po sobie wizytówkę z nazwiskiem – i nic więcej. Kim jest pan Durand? Dowiadujemy się, gdzie mieszka – ale kto z osób tam żyjących nim jest? Poznajemy galerię postaci i udajemy się w podróż, gdzie o zbrodni wie każdy i ma ona miejsce na każdym kroku, a jednak zabawa i lekki ton trwa w najlepsze: od picia w barze poprzez realizowanie marzeń o karierze na scenie, a finał to w ogóle ma miejsce podczas występu czarodzieja. Dużo satysfakcji, dużo zabawy. Czwarty film zrealizowany dla Niemców okupujących Francję, pierwszy wyreżyserowany – nawet wykonuje się tutaj salut nazistowski. Reżyser pokazał klasę…
Chuck Jones parodiuje serię książek dla nastolatków wydawanych od 1899 do 1926 roku i ponoć nawet jest tam dużo odwołań, ale ja oglądałem nie wiedząc o tym – po prostu miałem przed oczami przezabawny, krótki metraż o porwaniu i ratowaniu kobiety przed porywaczem. A tak naprawdę to porywacz potrzebuje tutaj pomocy. Ile tutaj humoru znaleziono w samej animacji oraz absurdzie, a jak niewiele właśnie w parodii czy dialogach. To jest mój rodzaj komedii, zawsze będę się na niej dobrze bawić.
Gdy dramat włoski spotyka amerykańską komedię romantyczną: człowiek małego biznesu podczas podróży służbowej spotyka kobietę, która potrzebuje pomocy w udawaniu przed rodziną, że ma mężczyznę. Jest w ciąży i tamtego już nie ma, więc musi stawić czoła opuszczeniu przez rodzinę… Albo pójść w komedię pomyłek. Twórcy nie tłumaczą wiele – po prostu czuć zamiast tego, że wiedzą, o czym opowiadają. Oraz, że ich widownia rozumie to jeszcze lepiej. Potrafi to być urocze, potrafi być wzruszające. Dobrze wiedzieć, że w tamtych czasach Włochy robiły też takie obrazy.
Najważniejsza jest tu chyba część o skutkach nalotów – Holenderska kobieta z rozmarzonym wzrokiem wygląda przez okno i mówi: „Patrzcie! Niemcy się puszą i rządzą, ale gdy tylko syrena alarmowa zawyje, oni uciekają i chowają się gdzie mogą. Czy rozumiecie co my czujemy, gdy oni tak się zachowują? Taki efekt mają wasze naloty, Anglicy”. Większość filmu jednak opowiada o duchu walki osób zwykłych, żyjących w tle dużych wydarzeń, prezentujących różne postawy i nastawienia, przeżycia ale i konieczności. Współżycie z wrogiem, przeżycie, korzyści i straty – i tak dalej. Jak wyjść na ludzi, jak zostać ludźmi, jak zachować się jak ludzie wobec wroga czy ludzi współpracujących z wrogiem. Jak zaufać sobie nawzajem, jak otworzyć się przed kimś obcym – ale też jest wyraz ciepłego słowa wobec samych Niemców, którzy w opinii jednej z postaci również są ofiarami. I potrzebują pomocy. To jest bardzo spójne z tym, co w przyszłości będą mówić kolejne produkcje duetu Powell & Pressburger.