Tak jakby ktoś powiedział mu, że "nie gra się debila do końca". Bardzo, bardzo zdrowo i uczciwie odegrana trudna rola. Będę miał na uwadze tego aktora. O ile w małym palcu trochę przerysował, choć też wiarygodnie to poprowadził, to tutaj widać dużą intuicje i inteligencje
On w każdej roli jest identyczny, mam wrażenie, że ciągle gra siebie. Wszędzie musi być albo facetem z marginesu społecznego albo przestępcą. Nie znudziło mu się ciągle granie jednej roli? To musi być frustrujące.
Zobaczyłem go w filmie ''Kraj'' i od razu pomyślałem: gość jest gdzieś spod Bialegostoku. No i nie pomyliłem się: Hajnówka. Bardzo wyraźny białostocki zaciąg. Trzeba trochę popracować nad dykcją.