Tysiące osadników przemierzają bezkresne terytoria Stanów Zjednoczonych. Na nowej ziemi obiecanej krzyżują się losy szlachetnych i podłych, silnych i słabych, odważnych i tchórzy.
Główny bohater – 40-letni Ashley – jest typem człowieka, który wszystko robi na opak. To z pewnością zawiodło go do więzienia i to nie ułatwia mu życia tuż po opuszczeniu placówki, w chwili gdy go poznajemy. Wbrew życzeniu bohatera nic nie jest tak jak dawniej. Opuściła go ukochana kobieta, zostawili przyjaciele, matka każe mu się jak najszybciej wyprowadzić. Nie zmieniło się tylko jedno, skłonność mężczyzny do kombinowania. Bo w takich kategoriach należy chyba postrzegać pomysł na nowy biznes, jakim jest utylizowanie starych lodówek. Jedynym, który daje się zwieść osobliwemu urokowi bohatera, jest znacznie młodszy Jeremy, dorabiający jako królik doświadczalny przy medycznych eksperymentach.
Harry to detektyw wydziału zabójstw, który prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa 13-letniego chłopca. Jednocześnie sam zmaga się z procesem, gdzie oskarżony jest o zastrzelenie podejrzanego.
Sarah Miller (Florence Henderson) przekroczyła siedemdziesiątkę. Zawodowo zajmuje się pisarstwem. Jej 10-letnia wnuczka, Katie (Stephanie Patton), bardzo lubi przebywać z babcią. Dziewczynka usiłuje namówić starszą panią na przejażdżkę kolejką w parku rozrywki. Sarah odmawia, wyjawiając, że cierpi na lęk wysokości. Gdy Katie mówi babci, że boi się śmierci, Sarah postanawia pomóc dziewczynce przezwyciężyć strach. Staruszka umiera przed 11. urodzinami wnuczki. Rusza w drogę do nieba, lecz pragnie choćby na krótko wrócić na ziemię, aby zapewnić Katie, że nie powinna bać się śmierci.