Corso Manni był najlepszym agentem sportowym firmy ISG i w całych Włoszech, dopóki jego reputacji nie zrujnował skandal. Chce zemścić się na rodzinie De Gregorio i ich wielkiej spółce, którzy zniszczyli jego karierę.
Dobroduszny ksiądz odkrywa straszną prawdę - w święta Bożego Narodzenia na Ziemi pojawi się antychryst. Jedyną metodą, by do niego dotrzeć i zapobiec nieszczęściu jest grzeszenie. Tak więc stara się ze wszystkich sił jak najwięcej grzeszyć. Doprowadza to do zabawnych sytuacji, szczególnie, kiedy do "zespołu" dobiera sobie satanistę, pulchnego sprzedawcę ze sklepu z muzyką heavy-metalową.