Świetny aktor

Rewelacyjnie zagrał Tadeusza Norka w serialu "Miodowe lata". Stworzył niesamowity duet wraz z Cezarym Żakiet,czyli z serialowym Karolem. Bardzo miło się ich oglądało razem na szklanym ekranie.

3
  • Ja też uwielbiam serial oraz Norka i Krawczyka, choć Norek jest spokojniejszy a Karol jest troche narwany .Uwielbiam też Alinke (w wykonaniu Pilaszewskiej) i Kurskiego najlepiej .

    • Tadek i Karol są zupełnie inni,ale świetnie sprawdzają się jako wzór Flipa i Flapa. Uwielbiam sceny z nimi. Dzięki bardzo dobrej obsadzie aktorskiej Miodowe Lata są wciąż fenomenalne i ponadczasowe. Alinka jako Pilaszewska jest dużo lepsza od Żakowej. Kurski również wymiata ze swoim:"strzałeczka sąsiady". Szkoda,że nie ma go w kontynuacji z 2004 roku. Poza tym Żak i Barciś także grają razem w serialu Ranczo. To o czymś świadczy.

      • Z tą ponadczasowością to bym nie przesadzał. Jeszcze tak z 10 lat temu, też tak uważałem. Ale teraz jak tak czasem odświeżam sobie stare odcinki to jednak fabuły odcinków często trącą myszką i są zwyczajnie nie na czasie. Zwłaszcza pierwsze odcinki. Przecież Krawczykowie nie mają telefonu (stacjonarnego! O komórkach nikt tam wtedy nie śnił) aż do 30-któregoś odcinka. Inny odcinek skupia się na tym, że Krawczyk z Norkiem kupili telewizor (pod koniec lat 90 było to jeszcze jakiś symbol luksusu, a na pewno nowoczesności dziś już dawno nie). W kolejnym odcinku na. Temat strajku tramwajarzy sporo miejsca zajmują żarty z planu Balcerowicza, dziś już zupełnie nie zrozumiałe... Takich przykładów jest sporo. Oczywiście jest też trochę odcinków o bardziej uniwersalnym przesłaniu. Ale jednak widzę że smutkiem, że "Miodowe lata" nie przeszły próby czasu. Niestety.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: