Barbara Payton na początku lat 50. zapowiadała się na wielką gwiazdę kina noir. Padła jednak ofiarą bezwzględnego traktowania ze strony producentów i własnych problemów osobistych. W swojej drastycznie szczerej autobiografii „I Am Not Ashamed” opisała, że jako młoda dziewczyna była zmuszana do uprawiania seksu z szefami studiów filmowych, którzy otwarcie mówili jej, że bez tego nie dostanie żadnej roli. Gdy jej życie osobiste stało się pożywką dla brukowców m.in. z powodu bójki jej kochanków, Hollywood całkowicie ją porzuciło i wpisało na czarną listę. Pozbawiona środków do życia, Popadła w alkoholizm i prostytucję, kończąc życie w nędzy. Urodzona w 1927 roku była dziewczyną o wyjątkowej, hipnotyzującej urodzie, platynowa blondynka z głębokimi, niebieskimi oczami. Gdy w latach 40. trafiła do Los Angeles, szybko podpisała kontrakt z wytwórnią Warner Bros. i zagrała główną rolę kobiecą w głośnym filmie noir Pocałunek jutra u boku Jamesa Cagneya. Już na samym początku drogi zorientowała się, że w Hollywood jej ciało jest traktowane przez decydentów jak waluta. Miała m.in. potajemny romans z żonatym gwiazdorem Bobem Hopem, który obsypywał ją prezentami i opłacał jej luksusowe mieszkanie w zamian za dyskrecję. Pisała później wprost, że wokół niej krążyli sami drapieżnicy. Punktem zwrotnym w jej życiu był rok 1951, gdy uwikłała się w jednoczesny romans z dwoma mężczyznami: szanowanym aktorem Franchotem Tone, byłym mężem Joan Crawford oraz Tomem Nealem – porywczym aktorem filmów klasy B i byłym bokserem. We wrześniu 1951 roku przed domem Barbary doszło do brutalnego starcia. Zazdrosny Tom Neal zmasakrował Franchota Tone. Tone doznał wstrząśnienia mózgu, pęknięcia czaszki i złamania nosa, niemal tracąc życie. Prasa brukowa, w tym rodzący się niesławny magazyn Confidential, urządziła na nich nagonkę. Choć Payton powodowana poczuciem winy poślubiła poturbowanego Tone, już po 7 tygodniach porzuciła go i wróciła do agresywnego Neala. Szefowie wielkich studiów, w tym Warner Bros., uznali jej zachowanie za niedopuszczalne naruszenie obyczajów. Została natychmiast wpisana na czarną listę, co odcięło ją od wysokobudżetowych produkcji i zmusiło do grania w tanich filmach klasy B np. Bride of the Gorilla. Gdy jej kariera filmowa ostatecznie wygasła w połowie lat 50., Payton została bez grosza, zmagając się z głębokim uzależnieniem od alkoholu i heroiny. Wtedy mechanizm molestowania i wykorzystywania zmienił się w regularną prostytucję. W swojej autobiografii wspominała, że gdy była już zdesperowana i szukała jakiejkolwiek pracy w kinie, umówiła się na spotkanie ze swoim byłym partnerem – wpływowym producentem. Ten wprost oświadczył jej, że nie da jej roli, ale może zapłacić jej gotówką za seks. Payton upiła się do nieprzytomności, uległa mu, a rano znalazła w torebce 300 dolarów. Jak sama napisała: „Transakcja sfinalizowana”. Podobnych sytuacji z ludźmi z branży, którzy wykorzystywali jej krytyczne położenie, były dziesiątki. W latach 60. stoczyła się na samo dno. Została eksmitowana i zamieszkała w nędznych hotelach robotniczych na Skid Row, dzielnicy nędzy w Los Angeles, gdzie oddawała się przypadkowym mężczyznom za 5 dolarów, by zdobyć pieniądze na alkohol. Była wielokrotnie aresztowana za prostytucję, kradzieże sklepowe oraz fałszowanie czeków. Była też bita przez klientów i padła ofiarą ataku nożownika. W 1963 roku, całkowicie pozbawiona środków do życia, zgodziła się na propozycję brukowego dziennikarza Leo Guilda. Mężczyzna przynosił jej skrzynki taniego wina, włączał magnetofon, a ona opowiadała mu swoje życie. Tak powstała jej słynna, brutalna autobiografia „I Am Not Ashamed” (Nie wstydzę się), z której zyski natychmiast przepuściła na alkohol. Książka wywołała szok w Ameryce. Barbara Stanwyck, wielka gwiazda tamtych lat, po jej przeczytaniu skomentowała złośliwie: „A do cholery powinna się wstydzić!”. Zmarła zaledwie cztery lata po premierze książki, 8 maja 1967 roku, w wieku 39 lat. Jej serce i wątroba całkowicie odmówiły posłuszeństwa z powodu przewlekłego alkoholizmu. Gdy znaleziono jej ciało, wyglądała na starszą panią, a jej dawnej, hollywoodzkiej urody nie dało się już w żaden sposób rozpoznać.