W "Dzienniku..." nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że patrzę na odmłodzoną wersję Debry Winger... Jest do niej podobna. W filmie jest wiele ciepłych, wdzięcznych ujęć jej ładnej twarzy. Ale zdecydowanie ta aktorka ma w sobie coś. Bardzo sugestywnie wyraża emocje. Zobaczymy, jak potoczy się jej kariera...