Keith Maitland, zdobywca wielu nagród za "Wieżę", tym razem opowiada o Świętym Mikołaju zagubionych dorosłych. Jest nim młody milioner Michael Brody Jr., który w latach 70. z dnia na dzień ogłosił, że chętnie rozda swój pokaźny majątek zupełnie obcym osobom – wystarczy tylko poprosić. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Tysiące listów zaadresowanych do "drogiego pana Brody'ego" napływało z różnych miejsc. Były to historie pełne bólu i desperacji oraz rodzinnych zdjęć, których nigdy nikt nie przeczytał – aż do teraz. Rozmawiając z ich autorami, gotowymi podzielić się najintymniejszymi szczegółami życia z człowiekiem znanym im przecież tylko z pierwszych stron gazet, Maitland snuje opowieść o rozczarowaniu, walce o lepsze jutro i o marzeniach. I o dwudziestoletnim mężczyźnie, który może faktycznie chciał kiedyś naprawić świat, a może chodziło mu tylko o wypalenie jointa w towarzystwie dziennikarza Waltera Cronkite'a.
Johnny Van Owen (Vanilla Ice) jest zawsze wyluzowany, jeździ motocyklem marki Suzuki, a także słucha i tworzy muzykę rap. Szukając przygód, wraz z przyjaciółmi przybywa do małego miasteczka, gdzie spotyka studentkę, która zwraca jego uwagę. Jednak czy porządna dziewczyna mająca już chłopaka oraz borykających się ze swoimi problemami rodziców jest w stanie zakochać się w złym chłopcu?
Były nowojorski policjant - Ruben Castle (Robert Urich) wyjeżdża z nastoletnią córką Mackenzie (Marin Kanter) na krótki urlop do Kolorado, gdzie dochodzi do licznych przypadków okaleczeń bydła. Śledztwo w tej sprawie prowadzi lokalny szeryf, Harriet Purdue (JoBeth Williams). Castle początkowo stara się nie angażować w rozwiązanie zagadki, lecz wkrótce zostaje wciągnięty w sam środek wydarzeń.