Najlepsze wcielenie Alastaira. W poprzednich nie był tak przerażający, i nie miął tego
psychopatycznego spojrzenia. I ta jego gadka przez nos dodawała takiego smaczku, że aż ciarki
przechodziły po plecach. Scena gdy Dean go torturował jest moją ulubioną z całego serialu.
Alastair przypominał mi wtedy Hannibala,...