Czarna passa kina francuskiego trwa ,kolejna wspaniała aktorka odeszła i podobnie jak nasza D.Szaflarska do końca we wspaniałej formie.Jeszcze chwila i zostaną już tylko panie i panowie udający aktorów!!!
Danielle gra tam... polską hrabinę:-) Ze sporym wdziękiem trzeba przyznać, bo postać mało sympatyczna, a jednak potrafi sobie zjednać widza, przynajmniej na czas senasu.