Bede banalna(powtarzam sie) ale On i Stanley Tucci maja cos magnetycznego w sobie-ciezko okreslic co to jest.To jest chyba to samo co u kobiet nazywa sie czarem, wdziekiem.To cos czego nie mozna sie nauczyc ani kupic-z tym trzeba sie urodzic. Moze to jest tzw.iskra Boza, ktora maja nieliczni aktorzy.
David Strathairn zalicza się do tej grupy aktorów, którzy przez długie lata, niepostrzeżenie i konsekwentnie budowali swe pozycje na aktorskim rynku doskonałymi, ale głównie drugoplanowymi rolami. Tak było choćby z Chrisem Cooperem czy Edem Harrisem. Najtrafniejsza będzie chyba analogia do gwiazdora, z którym zmierzył...
więcej