Jeżdżący na łyżwach po zamarzniętych rzekach i kanałach Sankt Petersburga złodziejaszek kradnie serce córki arystokraty. Czy ich miłość zdoła pokonać liczne przeszkody?
Czym może zaskoczyć historia Maryi, matki Jezusa Chrystusa? Tym razem punkt ciężkości położony jest na zupełnie inny aspekt. Nie religia gra główną rolę w tej opowieści, a proces wychowania. Maryja jest tu nie towarzyszką a – po prostu – matką Jezusa. Pomaga mu zrozumieć świat, jest partnerką w rozmowach. Każda postać, którą świat zna z kart Biblii, jawi się tu bardziej człowieczo niż bosko. Reżyser dotyka delikatnych tematów, uważanych za tabu. Przez to cała historia staje się niemal opowieścią nie biograficzną i historyczną, a przypowieścią o całkiem ziemskich istotach.
W wymarłym i bezbarwnym krajobrazie stoi zrujnowany basen, prowadzony przez niewidomego, jego żonę oraz ich syna Antona, marzącego o życiu nad morzem. Anton zakochuje się w pięknej Evie, która przyprowadza swego chorego ojca, by popływał. Gdy ci tracą oni swój wyburzony pod inwestycje dom, chronią się w budynku basenu. Gdy ojciec Ewy ginie na skutek wypadku spowodowanego zawaleniem się dachu basenu, diaboliczny Gregor, który chce wyburzyć budynek basenu, nasyła inspektorów budowlanych, by przeprowadzili kontrolę. Ewa zaś, winiąca o śmierć ojca Antona, zamieszkuje na zniszczonej łódce, którą chce naprawić i odpłynąć do raju - na wyspę Tuvalu...