ale nie oszukujmy się, w "Wielkiej drace..." był jedyną zaletą filmu obok Kurta Russella i Victora Wonga, gdyż wspomniany reżyser nie odnalazł się w dalekowschodnich klimatach.
Odnalazł sie i to na maxa
Odnalazł się, ten film był inspiracją min. dla Mortal Kombat