Francois zajmuje się sprzedażą antyków. W dniu jego urodzin Catherine uświadamia mu, że mimo wielu znajomych i dni wypełnionych spotkaniami, Francois nie ma prawdziwych przyjaciół.
Rok 1850. Na zapomnianej francuskiej wysepce w pobliżu Kanady dochodzi do morderstwa. Winny zbrodni zostaje skazany na śmierć. Jednak na Saint-Pierre nie ma ani gilotyny, ani kata.
Biała kobieta wraca do miasteczka, w którym dorastała w Kamerunie po wielu latach życia we Francji i zaczyna się zastanawiać nad swoim związkiem z czarnoskórym służącym.