No po prostu fenomen. Jak to możliwe, że dziewczyna o tak przeciętnych zdolnościach aktorskich , grała u takich reżyserów jak D. Fincher, A.G. Inaritu, S.Copola, J.J. Abrams ,a teraz Refn. Natomiast abstrachując od jej zdolności aktorskich zastanawia mnie obsadzanie jej w rolach atrakcyjnych dziewcząt (a jej uroda jest...
więcejRola Aurory w jej wykonaniu to nieporozumienie. Ma urodę mocno dyskusyjną - mnie np nie
przekonuje jej wiecznie różowa buzia i perkaty nosek. Elle Fanning nie pasuje do klasycznej blond
piękności jaką była Aurora. W każdej scenie ma przylepiony do twarzy cielęcy uśmiech i mówi jakby
miała katar stulecia. Nigdy...
Uroda urodą. Jest jakiś milion razy piękniejsza ode mnie. Ale do roli i do jakości pozostałych aktorów pasowała jak pięść do nosa. No chyba że to w ramach poprawności politycznej Disneya - żeby każda nastolatka mogła się z nią identyfikować. Tak sobie pomyślałem że mogło być gorzej - mogła być Murzynką :)
... a nasza droga Elle wcale nie wydała mi się najpiękniejszą dziewczyną świata. Mi raczej przypominała świnkę w peruce. Angelina była na siłę zbrzydzona (żółte oczy, rogi, ogólny makijaż i orle skrzydła) a i tak miałam wrażenie, że jest niesamowicie piękna, tymczasem Elle do mnie nie trafiła. Nazwanie jej przez...
Elle nie znam za dobrze - zresztą tak jak jej siostrę - ale muszę przyznać, że oglądając ją jako Ginger dałem się zwieść jej grze. Po pierwsze jak dla mnie ona wyglądała na 17 lat, a nie na swoje rzeczywiste 15. Po drugie grała bardzo przekonująco taką głęboko zaangażowaną wariatkę. Powiedziałbym nawet, że jej rola...