Cudownie piękna w brązowych włosach, niesamowicie tania, szpetna i odpychająca w blond włosach. To niewiarygodne jak niektórym kobietą pasuje tylko jeden kolor.
W Sleeping Beauty wyglądała najlepiej, ale to właśnie tam się puszcza najbardziej :(. Nie mogę uwierzyć, że naprawdę tak się sprzedała...
[facepalm]
nie do końca rozumiem co masz na myśli pod najbardziej ogólnikowym hasłem "sprzedała się", ale zagrała świetnie trudną, odważną rolę w filmie dość offowym, także pomyśl chwikę zanim napiszesz coś równie mądrego.
Piszę co myślę i nic ci do tego. Bardzo szanuję panią Browning i smutno mi było patrzeć jak stare, brzydkie typy robiły z nią co im się podobało... Jeśli cię to podnieca, to są specjalne strony dla dorosłych...
Po za tym nie mówię, że film jak i gra Emily mi się nie podobały tylko, że nie podoba mi się że zagrała aż tak "odważną rolę".
Mysle, ze o to chodzilo, jakby ta role zagrala np. Lindsey Lohan albo inna cycata dziunia to film nie zrobilby takiego wrazenia
Myślę, że możesz mieć rację. W szczególności, że Emily jest bardzo ładna, ale dla mnie to był szok po obejrzeniu tego filmu. Może to właśnie miało wywrzeć takie wrażenie na odbiorcy. Taki szok zaskoczenie, może trochę smutek. Ogólnie w świecie filmów gdzie 2/3 stanowią efekty specjalne Sleeping Beauty jest miłą odskocznią... :/