Gdy babcia zakochuje się w zuchwałym absztyfikancie mającym wątpliwe zamiary, jej rodzina opracowuje tajemny plan, aby ocalić życie kobiety i swój spadek.
Właściciel lokalnej fabryki chce otrzymać nagrodę dla najlepszego biznesu, jednak napotyka po drodze rozmaite przeciwności, choćby żądnego zemsty byłego pracownika.
Javi, chcąc spełnić swoje marzenie o zostaniu piosenkarzem, zatrudnia się w klubie z saunami, popularnym miejscu dla gejów. Wkrótce odkrywa mroczną tajemnicę tego miejsca.
Zdesperowana kobieta musi zaciągnąć pożyczkę, aby zapłacić skorumpowanej opiece społecznej i odzyskać dziecko. Sprawy się komplikują, kiedy podczas jej wizyty w banku, pojawia się dwóch napastników.
Młoda kobieta dowiaduje się, że ma sobowtórkę, która przejęła jej życie. Staje przed dylematem: walczyć o odzyskanie tożsamości czy zacząć nową, anonimową egzystencję.
„Gordos” to pizza, lody, czekolada, słodycze, kalorie, dużo kalorii. To także poczucie winy, pożądanie, strach, nadzieja, marzenia, seks, rodzina, miłość... Film jest optymistyczny, cudowny, cierpki, czuły, ostry, lekki i głęboki. To komedia. To dramat. To zbiór sprzeczności. To życie! „Gordos” to komediodramat. Pięć opowiadań o nadwadze członków grupy terapeutycznej. Ludzie nie spodziewają się schudnąć, ale raczej znaleźć przyczynę tycia. Szukają powodów niechęci do własnego ciała. Nie chodzi tu jednak o kilogramy, ani o ciało. Nadwaga jest tylko metaforą rzeczy, które łykamy dzień po dniu i które rozwijają się wewnątrz nas. Rzeczy, które są tak trudne do wyrażenia, do stawienia im czoła, a nawet do zaakceptowania.